Wywiad z zespołem Mikromusic

11 maja 2012 00:05
Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

Mikromusic obchodzi jubileusz 10-lecia istnienia. Z tej okazji zadaliśmy im kilka pytań. O przeszłości, teraźniejszości i przyszłości z członkami Mikromusic rozmawiał Przemysław Spadło. Zapraszamy!

Przemysław Spadło: Ostatni wywiad miał miejsce ponad rok temu, mniej więcej przy okazji wydania płyty SOVA. Coś się zmieniło od tego czasu, po wydaniu trzeciego albumu?

Natalia Grosiak: Jesteśmy starsi o rok i bliżej nam do śmierci;) A tak na poważnie, to w naszym życiu nie zauważyliśmy żadnych drastycznych zmian, stale mamy mnóstwo muzyki w głowach, która co rusz przekazujemy w eter.

P.S.: A jak wrażenia po Jubileuszowym koncercie w klubie Sen Pszczoły?

Natalia Grosiak: To był chyba pierwszy koncert w Warszawie z takim przytupem i w ogóle jeden z naszych najlepszych koncertów. Przy okazji Dawid obchodził swoje urodziny, a Robert Szydło i Robert Jarmużek obchodzili imieniny. Więc było naprawdę co świętować. Publiczność nie chciała nas wypuścić ze sceny. Życzę sobie świętować w ten sposób każdy następny roczek mojego zespołu.

P.S.: Dla fanów, z okazji Waszego święta przygotowaliście pierwsze koncertowe DVD. Mając na uwadze, że był to wasz pierwszy raz czuliście coś dziwnego podczas nagrywania, jakiś niepokój, czy może znacie się już na tyle dobrze, że nie ma różnicy gdy ktoś nagrywa. Tym bardziej, że, wszystko musiało bowiem być idealne, trzeba było uchwycić tą intymność i naturalność?

Natalia Grosiak: Założyliśmy sobie, że jeśli koncert nam nie wyjdzie tak jak, tego byśmy chcieli, to nie będziemy na siłę wydawać tego materiału. Dlatego nie było spinki. Ale zespół odpalił silniki i sami się zdziwiliśmy, jak dobrze nam poszedł ten koncert. To był bardzo męczący dzień, nagraliśmy całą próbę, od rana na nogach, w upale, pot lał się strumieniami. Bałam się, że słychać w moim głosie zmęczenie, ale z drugiej strony to przecież płyta live, więc nie ma co ściemniać. Proszę państwa tak właśnie gramy i tyle.

P.S.:Gracie razem już 10 lat. Jak oceniacie ten okres od pierwszej nutki do teraz? Dalej jest to ta sama energia?

Natalia Grosiak: To jest energia, która rośnie. Nie ma co być przesadnie skromnym, dlatego oficjalnie stwierdzam, że z płyty na płytę gramy coraz lepiej.

P.S.: Jubileusz to dla wielu czas podsumowań, refleksji. Myślicie o tym w tych kategoriach czy raczej nie ma to dla Was znaczenia?

Natalia Grosiak: To rzeczywiście dobra okazja, aby zatrzymać się na chwilę, spojrzeć do tyłu, podsumować, pogodzić się z niektórymi faktami, wyciągnąć wnioski, a potem znowu iść do przodu: po nowe piosenki, nowe inspiracje. Tyle jest jeszcze do powiedzenia dźwiękami i słowami. A apetyt na muzykę jest coraz większy.

P.S.: Pytanie do Dawida Korbaczyńskiego: Z doświadczenia wiem jakie trudności wynikają podczas zakładania zespołu. Czasem jest to logistyczne przedsięwzięcie, czasem przychodzi samo. Jak Wam się udało stworzyć, chyba nawet coś więcej niż zespół. Jakieś czary, metafizyka, chemia, że akurat Ci ludzie, w tym samym miejscu, na samym początku?

Dawid Korbaczyński: Nasz obecny skład kształtował się przez wiele lat.Staraliśmy się dobierać członków zespołu zarówno pod kątem muzycznym jak i charakterologicznym.Teraz jesteśmy grupą przyjaciół, dobrze rozumiemy się na scenie, wspólna praca jest prawdziwą przyjemnością.Próby i koncerty są również pretekstem do spotkań towarzyskich, dobrze bawimy się w swoim towarzystwie. A to co nam pomogło utrzymać się razem przez tyle lat to upór, ciężka praca i przeświadczenie, że razem robimy coś wartościowego.

P.S.: A czy Mikromusic jest obecne także w Waszym codziennym, „nie-muzycznym” życiu. Jest kto pochłonięty tym do reszty, czy macie jakieś swoje ucieczki?

Natalia Grosiak: Ja zajmuję się pracą z psami, prowadzę dom tymczasowy dla bezdomnych psów, współpracuję z dwoma organizacjami wrocławskim : Ekostrażą i Fundacja 2 Plus 4. Adaś Lepka skleja modele samolotów, Dawid jest fanem koszykówki i piłki nożnej, Robert Szydło w wolnych chwilach oddaje się drobnym pracom stolarskim przy okazji doskonalenia swojego studia muzycznego, każdy z nas ma swoje odskocznie, pasje, niekoniecznie związane z muzyką.

 P.S.: Leszek Możdżer nie życzy Wam takiego medialnego sukcesu. Boicie się tego, że może się to kiedyś stać? Patrząc na Was widać, że niczego więcej nie potrzeba, że jesteście tam gdzie chcecie być i macie to swoje wymarzone szczęście. Jednak rynek to rynek, showbiznes może dopaść każdego.

Natalia Grosiak: Leszek miał bardziej na myśli rekina show biznesu, który pożera bez pardonu przewrażliwców, którymi są artyści. I pewnie mówił z punktu odniesienia własnego doświadczenia. Sukces ma dwie strony medalu, o tej złej nikt nie chce słyszeć. Marzymy nie tyle o sukcesie, ale o tym, abyśmy grali dużo pięknych koncertów. To zespół typowo koncertowy, rozkwitamy, gdy gramy. Bać się nie ma czego, trzeba po prostu konsekwentnie robić swoje.

P.S.: Chciałbym też w imieniu fanów zapytać kiedy kolejna płyta. Ponoć macie już materiał i to tylko kwestia czasu?

Natalia Grosiak: To prawda, większość piosenek na naszą koleją płytę została już skomponowana. Czeka nas dalsza przyjemna praca nad aranżacją i nagrywaniem. Owoce naszej pracy powinny być dostępne na początku następnego roku. Miejmy zatem nadzieję, że świat się jednak nie skończy, bo szkoda by było tak obiecującego materiału ;))

P.S.: Na zakończenie chciałbym Wam od siebie życzyć zdrowia, ale takiego muzycznego. Abyśmy mogli jak najdłużej delektować się muzyka Mikromusic. Wszystkiego najlepszego od całej redakcji GIM

 Natalia Grosiak: Dzięki wielkie!

 

 Przemek Spadło, kwiecień 2012

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.

Dodaj swój komentarz


E-mail (wymagany, nie publikowany)

Zobacz wszystkie wywiady ›