„Trzy lata nocy poza domem zakończone errorem” – wywiad z zespołem Kawałek Kulki

20 June 2010 20:23
Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

wszyscy2_1W bardzo luźnej rozmowie z zespołem udało nam się ustalić, jak doszło do współpracy z Wojciechem Kucharczykiem oraz dlaczego zespół chciałby nagrać koncept album dotyczący Bitwy pod Grunwaldem. Ponadto muzycy zdradzili kilka szczegółów dotyczących przyszłości zespołu.

Marcin Bieniek: Kazaliście sporo czekać na swój nowy album. Pierwsze premierowe utwory można było usłyszeć już na koncertach w 2008 roku. Co działo się z zespołem od tamtego czasu?

Kawałek Kulki: Plażowaliśmy…Musieliśmy trochę odpocząć, właściwie to nie byliśmy specjalnie zmęczeni, ale regeneracja sił do przyszłego rozwoju była nam potrzebna…były małe zmiany personalne…trudno nam tak streścić prawie trzy lata, a może nie pamiętamy? Zrozum trzy lata nocy poza domem zakończone errorem…można się zgubić

Marcin Bieniek: Jak doszło do współpracy z Wojtkiem Kucharczykiem, który czuwał nad produkcją waszej nowej płyty? Muzyka którą tworzy jako Complainer & Complainers, to bez wątpienia jedna z bardziej oryginalnych propozycji na naszej krajowej scenie. Czy jego podejście do muzyki mocno odbiło się na kształcie „NOCY POZA DOMEM/ERROR”? Jak wspominacie tę współpracę?

Kawałek Kulki: Po nagraniu dema z nowym materiałem zaczęliśmy rozmawiać co jak? z kim? dlaczego? po co? Wojtek to taka postać, o której czytałem z wypiekami w ANTENIE KRZYKU czy MACHINIE i jarałem się w każdym jego kolejnym wcieleniem. Sam robiąc za dzieciaka amigową elektronikę wydawał mi się niedoścignioną personą i kiedy pojawił się pomysł żeby pomieszać w brzmieniu, poszukać czegoś nowego to pozostawało tylko dorwać numer Wojtka. Wojtek przesłuchał demo cdr i po prostu przyjechał do nas kilkaset kilometrów, posłuchał, porozmawialiśmy i wybuch …pięć dni w studiu, kilkaset godzin miksowania, kilkadziesiąt telefonów, jeszcze więcej maili … pomoc przy przygotowaniach okładki …masteringu… Wojtek uczestniczył przy wszystkim

Marcin Bieniek: Wasz nowy album wydaliście nakładem własnej wytwórni Kalikula Records, skąd ten pomysł? Mieliście problem ze znalezieniem wydawcy czy może stawiacie na absolutną niezależność?

Kawałek Kulki: To jest tak, że w przypadku “NOCY POZA DOMEM/ error” ani my nie zabiegaliśmy specjalnie o wydawcę ani wydawcy nie ślinili się po wysłuchaniu więc, co nam pozostało? SWOJE ZA SWOJE PO SWOJEMU…no i budzimy się dziś z długami, ale zadowoleni z dobrych recenzji i rzeczy które wokół albumu się dzieją.

Marcin Bieniek: „Noc poza domem/error” to mroczniejszy i bardziej zawiły album od waszego debiutu. Takie było założenie?

Kawałek Kulki: Wynikło to dość naturalnie. Już materiał surowy/podglądowy na płycie demo wyszedł nam mroczniejszy od tego co znalazło się na pierwszej płycie. No i produkcja Wojtka, nadanie temu różnych przestrzeni wymiarów… ja na tej płycie słyszę tak i klaustrofobiczne/metaliczne pokoje jak i polany gdzie dźwięk w świetle księżyca z mgłą się miesza i duszne dyskoteki i opuszczone ulice…no i sam rozumiesz (śmiech)

Marcin Bieniek: Czy zagadkowe zdjęcie z okładki albumu to pamiątka z waszej studniówki?

Kawałek Kulki: Tak… zgadłeś… już od szkoły podstawowej trzymamy się razem i udało nam się chodzić do tego samego liceum, a co za tym idzie bawić się na balu zakończeni-owym na którym nie zabrakło bardzo zabawnych sytuacji i całą noc przetańczyliśmy i orkiestra pięknie grała i tak się cieszyliśmy, a zarazem był taki w nas strach, że matura już za 100 dni i balony i światła i łzy, że to już koniec niewinności i te błony dziewicze się nie zrosną, a chłopaki że wąsy jeszcze nie rosną i wszyscy tak ładnie ubrani i pana fotografa poprosiliśmy by nam zdjęcie zrobił …

Marcin Bieniek: Wasz utwór do wiersza Tadeusza Gajcego „Bajka” znalazł się na albumie wydanym w 65 rocznicę śmierci poety. Jak doszło do waszego zaangażowania się w ten projekt? Jak oceniacie podobne akcje, w których rockowe zespoły biorą na warsztat poezję sprzed kilkudziesięciu lat?

Kawałek Kulki: Odpowiem może na ostatnią część pytania: W polskich realiach z całą naszą przyciężkawą spuścizną, młode zespoły biorące na warsztat klasyków czy to historyczne tragedie, wychodzą finansowo całkiem dobrze więc nam odczuwającym znacznie drugie dno kryzysu zostaje tylko przygotowanie, w tym roku płyty historyczno poetyckiej o bitwie pod grunwaldem

Marcin Bieniek: Czy pisząc teksty inspirujecie się innym słowem pisanym? Poezją, prozą?

Kawałek Kulki: Oczywiście to co czytamy ma wpływ na to co tworzymy ale mam nadzieje, że jest to wpływ podświadomy jeżeli już, a i do prób naśladowania klimatu podobnego do czyjegoś pisarstwa jest nam daleko.

Pisanie tekstu zaczyna się zupełnie odtwórczo i mechanicznie, jest to kolekcjonowanie, zapisywanie na kartkach wpadających w uchu lub w oko czy to słów czy to zdań czy rymów. Potem układanie jeden koło drugiego i tu zaczyna się przygoda. Nadawanie pozornego sensu, względnie nie pasującym do siebie słowom czy zdaniom. Te tworzenie czegoś z niczego daję dużo samozadowolenia kiedy po którejś z kolei edycji tekstu sytuacja oddaje klimat który wisi w powietrzu w naszym światku.

Marcin Bieniek: Czy wraz w wydaniem pierwszego albumu mieliście jakiekolwiek cele odnośnie tego, co chcecie osiągnąć? Jeśli tak, to jak te plany odbiły się na rzeczywistości?

Kawałek Kulki: Oczywiście wszystkim po wydaniu pierwszego albumu chodziło o to, by grać względnie dużo, by dotrzeć do jak największej ilości potencjalnych fanów. Kurcze nigdy nawet nie rozmawialiśmy miedzy sobą o tym z jakimi zespołami chcielibyśmy zagrać, czy na jakich festiwalach wystąpić w bliższej lub dalszej przyszłości. Wydaje mi się że na daną chwilę udało nam się osiągnąć wystarczająco. W światku muzycznym ani się nie przeżarliśmy , a głodni nie chodzimy.

Marcin Bieniek: Czy działalność wydawniczą związaną z Kalikula Records ograniczycie wyłącznie do wydawania płyt Kawałka Kulki, czy może zainteresujecie się wydawaniem innych projektów?

Kawałek Kulki: Myślimy o wydawaniu większości projektów gorzowskich i około gorzowskich w których uczestniczymy czy to jako muzycy, czy jako dobre duchy nakręcające do działania. Wiesz bo Kalikula Rec. to tylko taki pretekst aby zrobić coś samemu i na większą skalę. Trochę mniejszym ale równie ważnym przedsięwzięciem jest gorzowski net label CIESIELSKI INTERNET REKORD S http://www.ciesielskiinternetrekords.blogspot.com/
który ma na celu reanimowanie archiwalnych nagrań gorzowskich projektów i umieszczanie je za darmo w internecie…co będzie dalej na ta chwilę nie wiem.

Marcin Bieniek: Jakie plany na przyszłość? Podobno planujecie wydać na jesień EP, może zdradzicie szczegóły tego wydawnictwa?

Kawałek Kulki: Szkice, melodie i teksty są archiwizowane i w odpowiednim dla nas momencie zabierzemy się za klejenie dokomponowywanie i nagrywanie, a czy wyjdzie z tego EP czy trzeci album to się okaże. Na obecną chwile jest przede wszystkim promowanie albumu “NOC POZA DOMEM/ERROR” oprócz tego część z nas działa na swoją rękę – czy to w projektach muzycznych czy około muzycznych…Więc jeśli chodzi o plany na przyszłość to…nie mam pojęcia jak to się wszystko potoczy.

 

Dzięki i życzymy powodzenia!
Marcin Bieniek, czerwiec 2010


Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.

Dodaj swój komentarz


E-mail (wymagany, nie publikowany)

Zobacz wszystkie wywiady ›