Rozmowa z Karolem Stolarkiem – wokalistą zespołu Bruno Schulz

15 June 2010 20:14
Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

bruno

Z wokalistą i autorem tekstów Bruno Schulz rozmawialiśmy o wydanej w marcu, trzeciej płycie zespołu zatytułowanej „Nowy Lepszy Człowiek”. Muzyk zdradza jak godzi granie w zespole z pracą w systemie oraz skąd pomysł na tak zarysowany album.

 

Marcin Bieniek: Chociaż debiutowaliście w 2007 roku po 3 latach wspólnego grania, jesteście bardzo doświadczonym zespołem. Jak z perspektywy tych kilku lat oceniacie sytuację na polskiej scenie muzycznej? Czy wasze marzenia, które z pewnością jako młodym debiutantom wyznaczały pewien cel, spełniły się?

Karol Stolarek: Nie mamy w tej kwestii żadnych złudzeń. Polska scena muzyczna jest spróchniała, dziurawa i niedoświetlona. Nie mówimy oczywiście o tej hybrydzie którą atakuje nas telewizja, ale o prawdziwym zjawisku nowej polskiej muzyki młodzieżowej bezwzględnie pomijanej. Ta scena zasługuje na większą uwagę.

MB: Właśnie światło dzienne ujrzał wasz trzeci album „Nowy Lepszy Człowiek”. To wasz najbardziej dojrzały krążek. Zgodzicie się z tym?

Karol Stolarek: Tak, jest najbardziej dojrzały i wyczerpuje pewną formułę, zamyka pewien etap naszej zabawy z muzyką.

MB: Zarówno teksty jak i muzyka zawarta na płycie pełne są niepokoju, związanego ze współczesnością. Jaki według was jest „Nowy Lepszy Człowiek”? Jaka jest jego rzeczywistość?

Karol Stolarek: Nowy lepszy człowiek to istota rzucona jak kawałek mięsa w przestrzeń, której nie sposób jej zrozumieć, w prozę która proponuję tysiące sprzecznych komunikatów, i tylko od jej samej zależy czy zacznie stawiać właściwe pytania, czy wybierze niebieską czy też czerwoną pigułkę. Początkowo myśleliśmy, że to hasło będzie naszym dalszym wyznacznikiem stylu życia, że posprzątamy swoje mieszkania, rzucimy papierosy i ograniczymy alkohol, ale w miarę powstawania albumu tytuł ten nabrał dla nas głębszego znaczenia. Poza tym ciekawy jest swoisty dualizm tego tytułu, z jednej strony to  określenie jest w pełni pozytywne niemal bezpośrednie, a z drugiej przewrotne kryjące zupełnie odwrotny sens.

MB: Jego sytuacja wydaje się być beznadziejna, gdzie powinien szukać wyjścia?

Karol Stolarek: Wcale nie jest beznadziejna. Na tej płycie jest dużo nadziei bo my nie mamy już doła. Już nas to wszystko tak mocno nie podkurwia jak wtedy kiedy byliśmy jeszcze chłopcami – idealistami. Pytasz, gdzie podmiot  powinien szukać wyjścia a ja myślę, że może powinien poszukać wejścia?

MB: Nad masteringiem albumu czuwał Tomasz Bonarowski (wcześniej m.in. Myslovitz, Lech Janerka oraz Coma), jak wspominacie współpracę z nim?

Karol Stolarek: Tomek Bonarowski to bardzo kontaktowy facet, który zna się na swojej robocie. Współpraca przebiegła wzorowo.

MB: To wasz drugi album, który ukazał się nakładem S.P. Records. Jak przebiega współpraca? Jak czujecie się w wytwórni z takimi artystami jak Kult, Happysad czy Strachy na Lachy?

Karol Stolarek: Czujemy, że  jesteśmy najpiękniejszym koniem w tym zaprzęgu 🙂

MB: Przy okazji pierwszego albumu mówiliście o silnej inspiracji surrealistyczną twórczością Bruno Schulza, czy ten patronat nadal czuwa nad tym jak podchodzicie do tworzenia muzyki? Czy może Bruno Schulz jako zespół oderwał się od mistrza i odnalazł inspiracje w innych miejscach?

Karol Stolarek: Uwielbiamy Schulza, pod każdym względem jesteśmy zafascynowani jego twórczością, jednakże nie jesteśmy więźniami tego szyldu inspiracji są całe miliony. Każdy album powstawał za pośrednictwem coraz to nowszych innych bodźców i inspiracji.

MB: Okładka waszej płyty bardzo dobrze koresponduje z zawartością płyty. Skąd taki pomysł?

Karol Stolarek: Zawsze duży nacisk kładziemy na spójność przekazu i tak naprawdę nie wiem czy to się nam udaje, bo z czasem ginie dystans, ale jeśli tak mówisz jest szansa, że się udało. Dźwięk, video, grafika, liryka to szerokie spektrum narzędzi, za pomocą, których przekazujesz przecież ten sam, dany komunikat.

MB: Czy granie w zespole to wasze jedyne zajęcie? Co robicie poza graniem koncertów i pracą w sali prób?

Karol Stolarek: Robimy wszystko żeby po prostu grać, pracujemy również zawodowo, po ludzku, w systemie, ale to dzięki muzyce nie czujemy się  jak trybiki tego systemu.

MB: Trzecia płyta za wami, co dalej? Jak wygląda przyszłość Bruno Schulz?

Karol Stolarek: Jeśli dożyjemy to nagramy jeszcze jakiś  materiał. Najbliższa przyszłość będzie czasem szukania nowych rozwiązań dla naszej muzyki. No i będziemy grać koncerty, bo to nas najlepiej spaja.

Dzięki za wywiad!

Marcin Bieniek, czerwiec 2010

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.

Dodaj swój komentarz


E-mail (wymagany, nie publikowany)

Zobacz wszystkie wywiady ›