Sorry Boys- „Hard Working Classes”, wyd. Mystic, 2010

24 marca 2011 22:37

Zespół Sorry Boys to wschodząca gwiazda Polskiej (i może nie tylko), alternatywnej sceny muzycznej. SB ma za sobą podręcznikowy przykład sukcesu, ich debiutancka płyta przyjmuje same pochwały, stacje radiowe się zachwycają, a trasy koncertowe z takimi gwiazdami jak Monika Brodka czy Hey dają możliwość zaprezentowania się naprawdę sporej publiczności. Ich pierwsza płyta jest na światowym poziomie, nic dziwnego skoro wydawcą jest Mystic. Muzyka również jest na wysokim poziomie, artyści są doświadczeni i  widać, że wiedzą co robią. Jeśli chodzi o gatunek jaki reprezentują to jest to szeroko rozumiana alternatywa, mamy tutaj wiele zapożyczeń lecz wszystko jest spójne i w miarę podobne co nie znaczy, że nudne, wręcz przeciwnie.
Płyta „Hard Working Classes” to 10 utworów, bardzo przyjemnych i lekkich. Wyraźnie można wyczuć powiew czegoś nowego, świeżego lecz sam materiał nie jest przełomowy i z łatwością intuicyjnie można wyczuć muzykę. Wizytówka zespołu jest wokal Izy Komoszyńskiej, bardzo charakterystyczny i naprawdę zachwycający. Wydaję się, iż cała muzyka jest robiona pod wokal i to jest chyba jedyna rzecz która może się nie spodobać, nie ma tu odważnych zagrań czy zachwycających kompozycji, ale właśnie taki styl ma SB. Czy jest to jakiś poważny błąd ? – nie wydaje mi się ponieważ jak widać to się sprawdza, a z drugiej strony lepsza jest prostsza muzyka która idealnie pasuje do (takiego) wokalu niż trudne techniczne zagrywki, które mogą wywoływać kontrowersje. Jednak mam nadzieję iż na kolejnych płytach całość będzie tak idealna jak wokal.
HWC mimo swojej prostoty może zaskoczyć otwartością na muzykę – mamy tu motywy nieco folkowe, czasem psychodeliczne, bardzo dobre proporcje popowego i rockowego grania, a  wszechobecny reverb daje kawałkom głębię która pozwala się w to wszystko wczuć. Muzyka jest bardzo klimatyczna i wpada w ucho, słuchając całej płyty na pewno się nie znudzimy, a dodanie to tego wszystkiego dźwięków saksofonu, harmonijki czy sitar urozmaici całe przeżycie. Elektronika również jest wykorzystywana, czasami trudno ją dostrzec, ale ona tam jest. Mamy piosenki spokojne np. Trains Go Everywhere, i takie które dadzą takiego subtelnego kopniaka jak w Cancer Sign Love, który cieszy się chyba największą popularnością wśród fanów..Są również magiczne utwory która są jakby pomiędzy, Chance doskonale się w to wpisuje, i  najlepiej wyraża unikalność Sorry Boys.
Debiut Sorry Boys można zaliczyć do tych najbardziej udanych. Artyści wgrywają się już w rynek i  tworzą sobie renomę, a to dobrze wróży na przyszłość. O tym zespole jeszcze usłyszymy nie raz, natomiast póki co pozostaje nam delektować się dźwiękami Hard Working Classes.

 

Przemek Spadło


Dodaj swój komentarz


E-mail (wymagany, nie publikowany)

Zobacz wszystkie wywiady ›