Schisolation – Vaccine EP

1 February 2011 10:58
Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

Schisolation to solowy projekt szczecińskiego muzyka niezależnego Senona Scheuermanna, zajmującego się tworzeniem muzyki z industrialnego / industrialno-gotyckiego nurtu mniej więcej od początku obecnego wieku. Jako artysta w pełni „niezależny”, do tej pory podejmował się on rozpowszechniania swojej twórczości na własną rękę, często po prostu udostępniając ją w sieci do darmowego ściągnięcia. „Vaccine” to bodajże pierwszy album udostępniony przez niego od 2005 roku, kiedy to – jeszcze w ramach jego poprzedniego industrialnego projektu funkcjonującego pod nazwą :scheuermann: – ukończony został album „:selfslave:”. Dwa lata później projekt ten oficjalnie uznany został za zamknięty, a oświadczenie, jakie z tej okazji wystosował jego założyciel na swojej oficjalnej stronie stawiało pod pewnym znakiem zapytania jego muzyczną przyszłość. Przez kolejnych kilka lat informacje i twórczość :scheuermanna: dostępne w internecie stopniowo zanikały (obecnie pozostał po nim już chyba tylko stary profil na mp3.wp.pl, gdzie wciąż można ściągnąć kilka utworów z jego dyskografii), tym samym nie budząc większych nadziei na jego reaktywację.

Scheuermann powrócił z nowym albumem dopiero pod koniec minionego roku, tym razem w ramach projektu Schisolation, dość enigmatycznie opisanego przez artystę jako podejmujący „tematy dotyczące m.in. herezji powstałych w wyniku zderzenia dwóch wrogich organizmów, wzajemnej destrukcji w celu osiągnięcia psychicznej symbiozy, upadku relacji społecznych, postępującej izolacji czy autoerotycznej uległości”; i choć to nowe muzyczne wcielenie Senona Scheuermanna to wciąż w gruncie rzeczy jego własny, solowy projekt sytuujący się w obrębie tej samej industrialno-darkwave’owo-gotyckiej stylistyki, można tu zauważyć pewne zdecydowane zmiany względem twórczości spod znaku :scheuermann:, które jak najbardziej uzasadniają wznowienie projektu pod zmienioną nazwą. Jest to także, moim zdaniem, wciąż jeden z bardziej atrakcyjnych polskich aktów niezależnych dostępnych w sieci.

Debiutancka EPka Schisolation „Vaccine” (udostępniona do darmowego ściągnięcia na stronie  www.schisolation.com) to przede wszystkim album ukazujący większe doświadczenie artysty. Brzmienie nie jest już tak surowe i puste jak w przypadku „:selfslave:” czy też poprzedzającego go „:awake:”, choć wciąż słychać tu echa tej samej, charakterystycznej, twardej „rdzawości”. Ogólnie produkcja jest zdecydowanie bardziej pełna i urozmaicona, cechująca się większym wyczuciem przestrzeni i – koniec końców – bardziej „profesjonalna”. „Vaccine” to także album bardziej przebojowy, mogący nieco przywodzić na myśl późniejsze dokonania Gary’ego Numana. Utworem chyba najbardziej zbliżonym do muzyki poprzedniego projektu Scheuermanna pod względem klimatu (choć stojący moim zdaniem na znacznie wyższym poziomie produkcyjnym) jest kończący EPkę „all my friends became transparent”. Generalnie jednak tyle jest tu podobieństw co i różnic: znacznie mniejszy nacisk na „Vaccine” położony jest na stworzenie pewnego spójnego artystycznego świata; zamiast tego muzyk zdaje się przede wszystkim dbać o to by materiał był możliwie jak najbardziej urozmaicony – wciąż wpisując się przy tym w ramy gatunku – i jako taki by absorbował uwagę słuchacza. W związku z tym, od strony ściśle muzycznej, każda z siedmiu kompozycji zawartych na debiucie Schisolation jest odrębną, zapadającą w pamięć całością.

Należy przy tym zaznaczyć, że „Vaccine” właściwie w żaden sposób nie przełamuje granic gatunku, który reprezentuje – można by wręcz powiedzieć, że artysta z wielką ostrożnością trzyma się wszystkich ustalonych reguł industrialno-gotyckiej stylistyki. Niemniej jest to dobrze zrealizowany album, a zawartą na nim muzykę cechuje charakterystyczny, rozpoznawalny styl. Co więcej, dzięki ewidentnemu skokowi jakościowemu względem swoich poprzednich nagrań, Scheuermann zdołał ustawić się na równi z innymi, zupełnie „profesjonalnymi” formacjami z industrialnego kręgu. I tu właściwie można by mieć pewien zarzut odnośnie „Vaccine”: jako płyta reprezentująca nurt muzyki „nie-profesjonalnej” być może trochę zbyt usilnie próbuje ona „podszywać się” pod muzykę „profesjonalną”. W końcu nie ma żadnego powodu, dla którego muzyka niezależna/nieprofesjonalna  miała by być ograniczana tymi samymi rozwiązaniami i konwencjami co muzyka w pełni profesjonalna; zdawałoby się, że jest tu więcej miejsca na rozwiązania „dziwne” i „nie na miejscu”. Niestety są to rozwiązania, na które Scheuermann nie decyduje się na debiucie swojego obecnego projektu. Faktem jednak pozostaje, że na swoich własnych warunkach „Vaccine” jest płytą dobrą.

Jarosław  Wieczorek

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.

Dodaj swój komentarz


E-mail (wymagany, nie publikowany)

Zobacz wszystkie wywiady ›