Renton – „Niech wszystko staje się lepsze”, wyd. O Rety! Music, 2011

13 November 2011 23:13
Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

Muzycy zapowiadali płytę w wersji polskojęzycznej i w końcu się jej doczekaliśmy. Jak się objawia „Polskie” Renton? Bardzo dobrze. Artyści tym samym potwierdzają klasę muzyczną, która w ich wypadku skupia się na kreowaniu czegoś nowego. Czasu mieli dużo, choć od momentu wydania ich pierwszej płyty „Take Off” działo się wiele, w tym na przykład Eliminacje do Eurowizji, to jednak o samym zespole nie wiele było słychać. Może to i dobrze, ponieważ muzycy nie mieli żadnej presji przy tworzeniu najnowszego albumu i mogli pozwolić sobie na to aby nieco poeksperymentować. Co ciekawe takim eksperymentem jest śpiewanie w naszym ojczystym języku, co dla Renton jest nowością. Wszystko dobyło się w Electra Studio w Warszawie. Wytwórnia O Rety! Music zajęła się wydaniem. Natomiast przy produkcji pomocni okazali się: Adam Wardin oraz Szymon Sieńko, który odpowiada za mixy.

„Niech wszystko staje się lepsze” i lepsze się stało. Widać, że zespół się rozwija i mimo już dziesięcioletniego stażu wciąż jest kapelą młodą, świeżą, wręcz niekiedy młodzieżową. Płyta mimo iż, na pierwszy rzut oka wydaje się dość spójna, ponieważ ramy, charakterystyczne dla ich muzyki, zostały zachowane. Jednak mimo takiej ogólnej spójności, przy wnikliwym przesłuchaniu płyty dostrzegamy, że piosenki różnią się znacznie od siebie, a w pewnych przypadkach tworzą swoiste pary. Mamy zatem utwory „Wcalemito” i „Krótki Postój”, które reprezentują w bardzo dobrym stylu garage rock. Są także „Klincz” i promujące album „Czary”, które mają wszystko co potrzebuje piosenka rock’n’rollowa, czyli szybkość, dynamika, prostota i wpadające w ucho melodie i wokal. Wszystko buja, kołysze, a nawet porywa do tańca. Na szczególną uwagę zasługuje kawałek „Białe historie”, która kojarzy się raczej z klasycznym rockiem z lekką nutka progresywnego grania. Naprawdę bardzo ciekawa pozycja na liście, która z pewnością wbije się w gusta wszystkich gitarowych maniaków. Jest także stricte radiowa perełka, czyli „Ciągle niedokończone”, która w tle posiada fajnie dopasowaną elektronikę, co dodaje całej piosence nieco głębi. Tytułowa „Niech wszystko staje się lepsze” lekko odstaje od reszty. Ma minimalnie inny klimat, który jest wyczuwalny, choć do końca nie da się stwierdzić czy tak jest czy nie i to działa na plus ponieważ oprócz tego, że całość wpada w ucho to utwór się nie nudzi nawet po kilku krotnym przesłuchaniu. Ciekawym kawałkiem jest także „Najgłośniej”, który mocniejszym funkiem zamyka cały album.

Nowa płyta zespołu Renton to może nie przełom ale na pewno solidny skok na przód. Album miewa gorsze momenty, choć jest ich bardzo mało. Pod koniec płyta naprawdę się rozwija i to właśnie tam umiejscowione są najlepsze piosenki, które mogłyby pretendować do miana singli. Dobrym wyborem jest również ukłon ku śpiewaniu po polsku. Jak widać Renton wpasował się w to bez najmniejszych problemów. Cała płyta to również stare gitarowe granie, nieco unowocześnione, co jest odpowiedzią na modę panującą w świecie alternatywnej muzyki. Polecam ten album, na nadchodzące zimniejsze dni ponieważ posiada on w sobie dużo pozytywnej energii, która z łatwością może sprawić, że nasz dzień powoli staje się lepszy.

Przemysław Spadło

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.

Dodaj swój komentarz


E-mail (wymagany, nie publikowany)

Zobacz wszystkie wywiady ›