Raz Dwa Trzy – “SkąDokąd”

5 kwietnia 2010 19:23
Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

skadokad “SkąDokąd” – 4ever Music / 2010

Po blisko 7 latach od wydania swojej ostatniej premierowej płyty, Raz Dwa Trzy powracają z nowym krążkiem, tajemniczo zatytułowanym „SkąDokąd”. Formacja pod przewodnictwem Adama Nowaka, wypełnia pewną liryczną pustynię na naszej krajowej scenie muzycznej. Wraz z nową płytą grupa, w dobrze znany sposób łączy subtelną grę słów z delikatnymi kompozycjami.

Dosyć rozległa historia grupy, rozpoczynająca się w roku 1990, zrodziła płyty, które zostały przyjęte z mniejszym bądź większym entuzjazmem. Jednak bez wątpienia to ostatni autorski krążek grupy zatytułowany „Trudno nie wierzyć w nic” (2003), okazał się wielkim sukcesem, zarówno artystycznym, jak i komercyjnym. Zespół zaprezentował na nim swoje dojrzałe oblicze, które ujawniało się w subtelnym charakterze kompozycji, a także lirycznych tekstach Adama Nowaka, które w wyjątkowy i bezpretensjonalny sposób łączyły w sobie treści metafizyczno-religijne. To połączenie szybko trafiło na swoich – dzisiaj już bardzo licznych – odbiorców. Trzeba tutaj dodać, że teksty, sposób ujmowania rzeczywistości przez Nowaka, stał się wzorem dla innych krajowych twórców – m.in. Przemysława Myszora z Myslovitz czy Katarzyny Nosowskiej. Pozostając przy Myslovitz, muzycy wystąpili wspólnie z Adamem Nowakiem na koncercie upamiętniającym 10-lecie powstania grypy z Mysłowic. Lider Raz Dwa Trzy, w charakterystyczny dla siebie sposób, wykonał wspólnie z Arturem Rojkiem „Długość dźwięku samotności”.

Od tamtej pory zespół wpadł w wir koncertów. Muzycy dotarli m.in. na festiwal Woodstock, gdzie w 2005 roku zarejestrowali materiał na DVD. Po drodze ukazał się bardzo ciepło przyjęty album, na którym grupa zamieściła swoje opracowania piosenek Wojciecha Młynarskiego. Po tak dobrej passie przyszedł czas na kolejny krok. Nowa płyta zespołu, o tajemniczym tytule „SkąDokąd”, ukazuje się z dużo mniejszym rozmachem medialno-promocyjnym niż jej poprzedniczka. Czasy się zmieniły i to już nie teledysk decyduje o poziomie sprzedaży, o którą, w przypadku tego zespołu i tak nie należy się martwić.

Trochę niezręcznie mówić o tej płycie „dojrzała”, gdyż to określenie trzyma się zespołu od dłuższego czasu. Jednak bez wątpienia „SkąDokąd” to płyta na której słychać długotrwałą i mozolną pracę nad każdym utworem. W efekcie zespół postawił na kompozycje długie, spokojnie, w których dynamika została ograniczona do minimum (najbardziej widoczna w otwierającym album „Z uśmiechem dziecka kamień” oraz „Tylko we mgle człowiek”). Punkt ciężkości został przeniesiony na teksty oraz muzyczne tło, które tkane w pozornie znany dobrze sposób, nawiązuje do dobrze znanego Raz Dwa Trzy. Jednak nie znajdziemy tutaj dynamicznych kompozycji pokroju „Jutro możemy być szczęśliwi” czy “Nazywaj rzeczy po imieniu”. Bliżej im do utworów nastawionych na budowanie nastroju, jak „I tylko to wiem”.

Wspomniany utwór otwierający album, to zarazem najbardziej „jasna” kompozycja na albumie, w której oprócz rozbieganej gitary słychać charakterystyczny akordeon, będący znakiem rozpoznawalnym zespołu. Nad resztą albumu unosi się atmosfera tajemniczości, owego pytania „SkąDokąd”, za którym należałoby postawić pytajnik. Za każdym kolejnym przesłuchaniem, takie utwory jak zawiły „Skąd przybywasz” czy „Upał rozmiata granice miasta”, nabierają pełniejszych kształtów. Album jest wyciszony, ale każdy z 11 utworów wyróżnia się czymś, co być może na początek jest niedostrzegalne. „Już” to numer w pełni reggae’owy, którego tekstu nie powstydziłby się sam Bob Marley (bądź / dniem, nocą przy mnie bądź / jak duch / jak czarodziej dobrych snów). Z kolei „Zgodnie z planem”, przypominające dokonania Agnieszki Osieckiej – w połowie utworu w piękny niezauważalny sposób przechodzi on z łagodnego w mroczny i drapieżny nastrój, podkreślony tekstem (co dotknęło i zaznało krzywd / zapomniane znajdzie w ustach krzyk / sny pozrywa i powróci w snach / zapisany zgodnie z planem strach). Tekstowo na płycie dzieje się naprawdę wiele. Adam Nowak uciekł jak najdalej od dosłowności, ale jednocześnie uniknął pseudo-poetyckiego banału. O zawiłości tekstów świadczą już same tytułu utworów.

Nie da się ukryć, że nowa płyta Raz Dwa Trzy niesie jej słuchaczom spore wyzwanie. Nie jej się ogarnąć za pierwszym przesłuchaniem, trzeba wejść w jej zawiłości i dać się ponieść fali, która niesie Kto w muzyce szuka piękna i podpowiedzi do tego, jak to godzinna terapia z nowym krążkiem Raz Dwa Trzy powinna być dobrym lekarstwem.

 

Marcin Bieniek

 

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.

Dodaj swój komentarz


E-mail (wymagany, nie publikowany)

Zobacz wszystkie wywiady ›