NO!NO!NO! – „NO!NO!NO!”

23 kwietnia 2010 18:56
Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

nonono„NO!NO!NO!”- EMI / 2010

Roczna przerwa w działalności Myslovitz, wbrew wcześniejszym obawom, wyszła zespołowi na dobre. Co więcej –  niektórzy z członków zespołu powrócili z nowymi nagraniami. NO!NO!NO! to grupa powstała z inicjatywy Przemysława Myszora, Wojciecha Powagi oraz Tomka Makowieckiego. Po 2 latach wspólnej gry właśnie wydali swój debiut.

Pierwszym sygnałem, który zapowiadał nowe był wspólny występ muzyków podczas gali rozdania Fryderyków w 2008 roku. Trio wspomagane sekcją rytmiczną wykonało cover Edwyna Collinsa „A Girl Like You”. Jak widać zaskoczyło. Grupa rozpoczęła prace nad własnym materiałem. Gdzieś po drodze, zespół ochrzczony nazwą NO!NO!NO!, w składzie uzupełnionym o znakomitych muzyków – Damiana Pielke(bas) oraz Michała Mioduszewskiego(perkusja) ruszył w kilkudniową trasę. Już wtedy wiadomo było, że muzyczna przyszłość grupy nie ograniczy się wyłącznie do okazjonalnej płyty. Muzycy zdecydowanie podkreślali, że NO!NO!NO! traktują równie poważnie jak swoje macierzyste projekty. Wraz z zarejestrowanym w górskim zaciszu materiałem demo, zespół wszedł do studia.

Nad produkcją czuwał Marcin Bors – bohater wielu płyt, które recenzowaliśmy w ostatnim czasie. Z informacji, które wypłynęły od samego zespołu wiadomo, że podczas wspólnej pracy, szkice piosenek zostały całkowicie wywrócone do góry nogami, dzięki czemu na płytę trafił materiał dużo bogatszy i pełniejszy od tego, którego zapowiedź mogliśmy usłyszeć na pierwszych koncertach. Podejrzewam również, że to dzięki producenckiej „czułości” Borsa, piosenki NO!NO!NO! prawie w żadnym momencie nie przypominają dokonań Myslovitz.

Pierwszym singlowym zwiastunem płyty był utwór „Doskonały pomysł”, który dodatkowo zaczepił się o promocję jednej z większych rodzimych produkcji filmowych. Sam utwór, posiadający najbardziej radiowy refren na płycie, odstaje od reszty materiału. Słuchacz, który sięgnie po album NO!NO!NO!, by odnaleźć na nim miłe dla ucha piosenki z Tomkiem Makowieckim na wokalu, z pewnością się zawiedzie. Płyta zawierająca zaledwie 10 kompozycji, to podróż przez muzyczną wyobraźnię muzyków, którzy jak słychać, nie stawiali sobie w studio żadnych ograniczeń. Miejscami podróż nabiera kolorów i tempa, miejscami zwalnia i wymaga od słuchacza skupienia.

Najciekawszą stroną tej płyty są utwory, które nie starają się przykuć słuchacza refrenem czy innym powtarzalnym elementem, a stawiają na klimat. Tak jest w otwierającym „PJ”, „Teście Voight-Kampffa” czy świetnym „Wyjątku od rozsądku”. Ten ostatni, to genialny przykład tego jak korzystając z prostych środków można zaskoczyć słuchacza. Tekstowo to jedna z ciekawszych propozycji, która pojawiła się w ostatnim czasie w eterze. Jeśli ktoś narzekał na brak tekstów, które mówią cokolwiek o życiu młodego pokolenia XXI wieku, koniecznie powinien do niego zajrzeć. Najdalej od swej dotychczasowej działalności muzycy zabrnęli w dwóch skrajnie różnych utworach „Jak się czujesz z tym?” oraz „Nie nadaję się do cyrku”. Pierwszy ze znakomitym gospelowym motywem, to przykład na kreatywną i interesującą przybojowość. Natomiast drugi utwór, nasuwający skojarzenia z „Fuckin’ in the Bushes” Oasis, to najbardziej porywająca rzecz na albumie.

O tej płycie można by powiedzieć dużo więcej. Reszta utworów to przykład gęsto plecionych kompozycji, które z pewnością godnie reprezentują możliwości założycieli zespołu. Dodam tylko, że druga część krążka wypada zdecydowanie lepiej, przynosi więcej zaskoczeń. Debiut NO!NO!NO! to bogate danie, które wymaga precyzyjnej konsumpcji. W innym wypadku ominie nas to, co na tym krążku najlepsze.

 

Marcin Bieniek

 

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.

Dodaj swój komentarz


E-mail (wymagany, nie publikowany)

Zobacz wszystkie wywiady ›