Muchy – „Chcecicospowiedzieć”, 2012

7 października 2012 20:51
Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

Muchy to dla mnie jeden z tych zespołów, które artyzm w najlepszym wydaniu mają wrodzony. Przy nich nigdy jednoznacznie nie można stwierdzić jaki gatunek grają, a głębsze zastanawianie się nad tym prędzej wywoła ból głowy niż konkretne wnioski. Słuchając ich zawsze występują podobne wrażenia jak przy słuchaniu Cool Kids Of Death, choć muzycznie kapele te różnią się znacząco to jednak panujący w nich dysonans jest bardzo podobny. Nie inaczej jest w związku z ich najnowszym dziełem, czyli trzecią z kolei płytą”Chcecicospowiedziec”. Jest to kolejna dawka dźwięków, która tych którzy chcą dogłębnie poznać muzyków może sprowadzić na manowce, a tych których interesuje zabawa z pewnością zadowoli. Jest jednak nadzieja dla osób z pierwszej grupy, ponieważ oprócz fajnego grania jak zwykle znajdziemy również bogaty w metafory tekst, który po rozszyfrowaniu, o ile wykażemy się pewnym interpretatorskim wdziękiem, zbliży nas do istoty albumu.

„Chcecicospowiedziec” opowiada o słowach, które chcielibyśmy ogłosić, lecz tego nie robimy. Najczęściej dla tego, iż mamy świadomość, że może to skomplikować nasze życie w danym momencie. Dochodzą do tego również wątpliwości dotyczące praktycznie każdej ważnej sfery życia, które skłaniają nas aby pewnych rzeczy nie mówić, aby nie popełnić błędu. Tego rodzaju sytuacje sprawiają, że czujemy się zagubieni, czasem zniechęceni, a niekiedy nawet smutni tym co się wokół nas dzieje. W przypadku nowej płyty „Much” musimy uważać, bo jeśli uda nam się rozszyfrować to co autor miał na myśli, może się okazać, że nie jest to dla nas zbyt korzystne. Ponoć człowiek im mniej wie tym jest szczęśliwszy. Na szczęście sama muzyka żadnych szkód nam nie wyrządzi, dlatego tym tematem się właśnie zajmiemy.

W muzyce słuchać fachową rękę Marcina Borsa, który po raz kolejny zajął się produkcją. Muchy w nowym składzie:

Michał Wiraszko (wokal, gitara), Tomasz Skórka (bas), Damian Pielka (gitara), Szymon Waliszewski (perkusja) i Krzysztof Zalewski-Brejdygant (gitara, klawisze, śpiew); tworzą znakomity album, obfity w rockowe granie w różnych klimatach. Mamy zatem alternatywną i mocną „Robotykę” w której znajdziemy również cząstkę nieco prostszego i wpadającego w ucho grania. „Kurara” to już trudniejsza dla ucha muzyka, z dominującą gitarą, która na mocy dziwnego przesteru i solówek „will rock da house”. „Wróżby” to już bardziej klimatyczna wersja Much, które wśród strasznie rytmicznych uderzeń perkusji zapewni nam wiele melodyjnych wstawek. Następny gorący „Zamarzam” to rockowe granie którego nie powstydziłyby się największe gwiazdy, szybkie, zdecydowane i bardzo wpadające w ucho, szkoda tylko że takie krótkie. „Poznań” to typowy kawałek do samochodu, jednostajny z fajną basową melodią. Natomiast „Ani słowa” to zupełne zaskoczenie, utwór odchodzący nieco od fundamentu płyty. To trzeba usłyszeć po prostu. „Wyjątkowo zwyczajnie” to powrót do wcześniejszego brzemienia, choć również nie do końca, zwłaszcza na początku. Z kolei „Nie mów” to już w pełni rockujący kawałek, przypominający nieco klimat koncertu. Konkretne granie, mocny wokal, naprawdę świetny. Spokojniejszy „Nie przeszkadzaj mi, bo tańczę” to typowa radiówka z bardzo ciekawym motywem. Ballada „Bez noży, bez karabinów” bezboleśnie przeniesie nas do kończącego „Łu”, który jest swego rodzaju puentą wcześniejszych rozważań, a pod kątem muzycznym jest idealnie zaaranżowana względem tekstu.

Nowy album Much to coś więcej niż dobra płyta. Muzycznie zostaniemy zaspokojeni pod każdym kątem. Zaprezentowane zostaną różne style rocka, w których Muchy odnajdują się bardzo dobrze. Płyta tą pokazują że mają swoją własna muzyczną świadomość. Dojrzały tekst dodaje płycie nowej głębszej wartości. Zachęcam zatem do całościowego przestudiowania materiału.

Przemysław Spadło

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.

Dodaj swój komentarz


E-mail (wymagany, nie publikowany)

Zobacz wszystkie wywiady ›