Marek Makaron Motyka – “Bez owijania w bawełnę”, wyd.Box Music, 2011

24 lutego 2012 17:35
Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

Dla słuchaczy szukających głębokich emocji i nowatorskiego podejścia do materii muzycznej, termin “dobry śląski blues” często bywał, niestety, oksymoronem. Dość wyświechtana estetyka (najczęsciej odwołująca się do białego bluesa) wsparta tekstami poruszającymi tematykę robotniczą (niekoniecznie w odkrywczy sposób), najczęściej były dobre na stricte warsztatowym poziomie, choć niekoniecznie siegały głębiej, niż do warstwy ludycznej zabawy i prostej refleksji.

Na szczęście każda reguła ma swój wyjątek i tego typu niespodzianką było pojawnienie się Marka Motyki, skrywającego się pod pseudonimem Makaron. Ten pochodzący z Bytomia bard przez kilka lat podróżował po Europie. Wystepując na francuskich i włoskich ulicach oraz w tamtejszych klubach, wykrystalizował własny, oryginalny styl. Charakter muzyki Makarona jest osadzony w bluesie Delty, granym na gitarze rezofonicznej Dobro techniką fingerpicking. Teksty bluesmana bazują na śląskich pieśniach pochodzących z XV-XX wieku. Mieszanka, wydawałoby się, niecodzienna, a jednak korzenność wywodzącej się z amerykańskiego folku estetyki muzycznej w magiczny i organiczny sposób splata się z archetypicznymi opowieściami górnośląskiego ludu, który – czy to za czasów austriakich, niemieckich, czy polskich – doznał losu zbieżnego z twórcami bluesa z USA.

Wydany w 2011 roku album pt. Bez owijania w bawełnę toczy się z utworu na utwór splinem podbitym melancholią, co jest typowe dla korzennej muzyki Ameryki Północnej. Pogodzenie się z losem – nawet najtrudniejszym – jest drogą ku nirwanie, wyzwoleniem zaś: melodyjna tkanka brzmieniowa, kreowana przez muzyka solo. Często rezonujące harmonie (gitara Dobro, harmonijka ustna) przeplatają się z grą rytmiczną. Makaron wykorzystuje też przeszkadzajki, które obok gitary są jedynym elementem odpowiedzialnym za aspekty kadencyjne płyty. Być może “harczący” głos wokalisty nie będzie odpowiadać wszystkim, taka już jednak cecha oryginalnej muzyki: nie jest akceptowana przez ogół słuchaczy, a jedynie przez wybranych, podobnie uwrażliwionych odbiorców. Zdaje się jednak, że po parokrotnym przesłuchaniu propozycja artystyczna bytomskiego twórcy może stać się częstym gościem w domach szerszej publiczności, o czym świadczy ciepły odbiór wśród niekoniecznie bluesowych środowisk.

Nowatorstwo twórczości Makarona polega na umiejętnym melanżu technik, estetyk i tekstów źródłowych, co w efekcie daje muzykę oryginalną, kreatywną i poruszającą nawet tych, którzy na termin “śląski blues” reagują skrzywieniem ust, zatykaniem uszu, czy nawet ucieczką. Prostota, ale nie prostactwo, tradycja podana w nowatorski sposób, dawne podania potraktowane uniwersalnie, głęboka refleksja nad znaczeniem śpiewanych utworów i sposobem przetworzenia znanych stylistyk owocują nietuzinkowym albumem. Rzecz godna uwagi, szczególnie dla słuchaczy, którzy wiarygodność współczesnej muzyki stawiają pod dużym znakiem zapytania.

Łukasz Folda

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.

Dodaj swój komentarz


E-mail (wymagany, nie publikowany)

Zobacz wszystkie wywiady ›