Lyxtorpeda “Robaki”, wyd.Metal Mind/2012

24 maja 2012 00:06
Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

Rok temu, Robert „Litza” Friedrich ujawnił swoje wskrzeszone, metalowe oblicze. Wtedy to ukazała się pierwsza płyta Luxtorpedy. Debiutancki krążek, na którym stoner rockowy klimat łaczy się z punkiem i metalem, okazał się sukcesem zarówno komercyjnym jak i artystycznym. Torpeda umiejętnie zestawiła ciężkie riffy z melodią, w czym niemały udział miał drugi obok Litzy wokalista Hans, który rapowymi wstawkami nadał utworom lekkości i przebojowości. Dokładnie w rok po debiucie na światło dzienne wychodzą „Robaki”, druga płyta Luxtorpedy.

Płytę otwiera „Pies Darwina” z pędzącym riffem, podobnym do tego z początkowych sekwencji Pulp Fiction (podobny motyw słychać w utworze „Mowa Trawa”). Od początku słychać że brzmienie na „Robakach” jest nieco inne niż na jedynce, która była przesiąknięta garażowym klimatem. Druga płyta jest cięższa i szybsza a brzmienie bardziej sterylne. W „Serotninie” odzywają się trashowe korzenie Litzy których brakowało na debiucie. Dzięki temu Luxtorpeda zyskuje na wartości i wzbogaca swoją krzyczaną formę. Przeszłość Litzy słychać też w „Amnestii”, prawdziwie Acidowym kawałku, który poprzez delikatne, kosmiczne, klawiszowe dźwięki, przypomina klimat „High Proof Cosmic Milk”. Acidowy jest też „Tu i teraz”, gdzie świetne solo zagrał Jahnz z Flapjacka. Z kolei w „Raus” słychać echa dokonań Korna z czasów płyty „Life Is Peachy”.

Większość materiału na „Robakach” to trashowo-punkowy crossover, ale pojawiają się tu również stonowane i bardziej poetyckie w warstwie lirycznej „Wilki Dwa” czy humorystyczne „Tajne Znaki” – śpiewane „polskim angielskim” wyznanie miłości. Pozytywnym przekazem i chwytliwą melodią zbudowany jest „Hymn”, który nie będzie miał problemów aby stać się kolejnym hitem Torpedy, zwłaszcza na koncertach. Kończący płytę „Gdzie ty jesteś” to- uproszczając- zapytanie do boga w sposób, w jaki wyrażali się już Lao Che na swojej płycie „Gospel” A co z życiem doczesnym/czy jest tam ktoś od tego?/no bo ja jako pierwszy chciałbym żeby mi sypnął manną z nieba/otworzył fundusz zapomogowy pod nazwą bóg człowiekowi.

Wokalna współpraca Litzy z Hansem to nadal dobre połączenie metalowego krzyku i melodyjnego rapu. Jednak kiedy Hans i jego rymowanki to najjaśniejsza strona Torpedy i trudno wyobrazić sobie zespół bez jego bujających i inteligentnych rapowanek, to krzyczane przez Litzę fragmenty refrenów, w każdym niemal utworze, nie zawsze są tak udane jak np. w „Gimli”, a bywają męczące i niepotrzebne („Robaki”) .

W warstwie tekstowej Luxtorpeda podąża drogą obraną na debiucie. Ich przekaz to: potępianie niecnych intencji, odwieczna walka dobra ze złem, nie poddawanie się i ostateczna wiara w dobro i zwycięstwo, w skrócie Luxtorpeda walcząca!

Robaki” to dobry, mocny i równy materiał który ujmuje pozytywnym przekazem i solidnym metalowo-punkowym rzemiosłem. Luxtorpeda nie zwalnia tępa!

 Janusz Szwarc

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.

Dodaj swój komentarz


E-mail (wymagany, nie publikowany)

Zobacz wszystkie wywiady ›