Kim Nowak – “Kim Nowak”

23 lipca 2010 18:28
Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

kim-nowakKim Nowak 2010

Bracia Waglewscy, w swojej nowej odsłonie, oddają hołd młodzieńczym fascynacjom. Ich najnowszy projekt to mieszanka hałasu, gęstych riffów oraz – jak zwykle – szczerych słów.

Istnieją w tym kraju nazwiska, które stanowią pewien znak jakości dla wszystkiego, czego tylko się podejmą. Bartek oraz Piotr Waglewscy, który odziedziczyli po utalentowanym ojcu to, co najlepsze, stanowią właśnie taką gwarancję dobrze wykonanej roboty. Czy jako Tworzywo Sztuczne, czy jako współautorzy „Męskiej Muzyki”, udowodnili, że ich muzyczna wyobraźnia sięga daleko. Tym razem, wspólnie z Michałem Sobolewskim, muzycy utworzyli trio, które stawia przede wszystkim na mocne, oldschoolowe gitarowe uderzenia.

Zespół wydał właśnie swój debiutancki album, który stanowi hołd młodzieńczym garażowym fascynacjom muzyków. Wśród nich wymieniają Sonic Youth, Bad Brains, Fugazi, ale i 13th Floor Elevators i Blach Sabbath. Czy można sobie wyobrazić wspólny mianownik wymienionych formacji? Powiedzieć, że jest nim Kim Nowak, to powiedzieć za dużo, ale znowu nie, aż tak bardzo. Debiutancki materiał grupy to duszna i ciężka płyta, której nie brak przebojowości.

Krążek został zarejestrowany „na 100%”, czyli bez dodatkowych studyjnych dopieszczeń. Dzięki temu grupa zabiera nas do swojej sali prób, gdzie materiał brzmi żywo i dziko. Muzycy postawili na bezpośredni przekaz, zarówno jeśli chodzi o produkcję, jak i kompozycje oraz teksty. Zespół jest przy tym daleki od punkowego ascetyzmu. Całość płyty to dowód twórczej pracy, która nie opiera się wyłącznie na kopiowaniu wzorców z przeszłości. Otwierający płytę „King Kong” z jednej strony przywołuje garażowego ducha Husker Du, z drugiej przykuwa wokalnymi staraniami Bartka Waglewskiego, który z zaangażowaniem śpiewa m.in.: bo miłość to jest king kong / Przyłoży ci, że wylecisz. Jest tak jak powinno być – prosto, chwytliwie i z wykopem. Po tej półtoraminutowej przeprawie, można odnieść wrażenie, że wiemy o tej płycie już wszystko, ale najlepsze przed nami.

Singlowy „Szczur”, a także „Biegnij” to ukłon w stronę rytmicznych tyrad w stylu Black Sabbath. Nieco więcej szaleństwa pojawia się w „Rekinie” (zakończonym świetnym wyciszeniem) oraz „Dresie”. Ciekawie wypadają również utwory wypadające poza układ zwrotka-refren. Tak jest ze świetnym, psychodelicznym utworem „Pistolet”, w którym można doszukać się nawet odniesień do niektórych numerów Oasis. Akustyczny „Spacer” to numer, który najbardziej przypomina dotychczasowe dokonania Fisza. Tekstowo, w utworach, nadal króluje poetycka niejednoznaczność. Zresztą ciężko było spodziewać się po tym projekcie innego spojrzenia na świat. Głos Bartka Waglewskiego, napędzany riffami i solidną sekcją rytmiczną, by nie pozostać w tyle, musi wykazywać się równie solidną ekspresją – dzięki temu otrzymujemy jego nowe wcielenie.

Całość albumu zamknięta w 45 minutach, co jak na tak żywiołowy materiał stanowi sporo, stanowi odpowiedź na granie, które kilka lat temu ogarnęło Wielką Brytanię oraz Skandynawię. Kim Nowak, to grupa, która dobrze wie co zrobić z gitarą i mikrofonem, by nie znudzić słuchaczy. Z niecierpliwością czekam na najbliższy koncert.

 

Marcin Bieniek

 

 

 

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.

Dodaj swój komentarz


E-mail (wymagany, nie publikowany)
  • 29-08 Thirty Seconds To Mars

    Kraków, TAURON Arena Kraków, ul.S.Lema 7, godz: 19:00 bilety w cenie od 169 PLN


Zobacz wszystkie wywiady ›