Katy Carr – Paszport,wyd.MJM Music PL, 2012

7 October 2012 20:46
Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

Katy Carr, liderka zespołu “Katy Carr and the Aviators” to piosenkarka nieszablonowa, która mimo tego iż jest Brytyjką, musiała zagościć na naszym portalu. Wszystko za sprawą jej czwartego albumu „Paszport”, na którym ukazuje swoje polskie korzenie. Album można rzec angielsko-polski opowiada historię polskich partyzantów z czasów II wojny światowej. Prawdziwą inspiracją były jednak losy Kazimierza Piechowskiego, uciekiniera z obozu Auschwitz, który w mundurze SS-mana w skradzionym wozie Rudolfa Hoessa  opuścił mury obozu zagłady aby później wstąpić do AK i walczyć z okupantem. Ta niezwykła historia tak poruszyła piosenkarkę, że ta postanowiła wyprodukować 25 minutowy film opowiadający o ucieczce, napisała do niego muzykę, aż w końcu spotkała się z Panem Kazimierzem. Film „Kazik and The Kommander’s Car” ukazał się nawet na DVD w 2012 roku, wcześniej grupa uczestniczyła na specjalnej trasie wraz z głównym bohaterem. Utwór Kommander’s Car ukazał się również na długogrającym albumie Coquette, który uzyskał nominację do London Music Awards 2012. Pan Kazimierz tak wspomina w wywiadzie dla BBC swoje przeżycia związane z utworem: „jest (utwór) jak brama zamykająca dramat mojego życia”[BBC Radio 4 Today Programme – Kwiecień 2011].

Muzykę Katy Carr zaliczymy do gatunku avant pop. W Wielkiej Brytanii jest znana lecz nie należy do czołówki największych. Mimo to ma na koncie wiele sukcesów, a poziom muzyczny jest z najwyższej półki. Katy jest takie wokalistką bardzo nowoczesną, która nie boi się chwycić za instrument i pięknie zagrać. W muzyce wyczuwalna jest inspiracja latami 40stymi, choć muzyka jest bardzo świeża. Wsłuchując się w wokal artystki zauważymy drobną różnicę w zależności czy śpiewa po polsku czy angielsku. Dla polskiego ucha jej „polski wokal” będzie posiadał lekką nutkę egzotyki, z kolei przy „angielskim śpiewaniu” wyczujemy większą nowoczesność, bardziej aktualne brzmienie wokalu. Sama muzyka jest bardzo ambitna. Bogate aranżacje sprawiają, że historia opowiadana przez tekst nabiera barwy i staje się wręcz namacalna dla słuchacza. Do tego mamy profesjonalną realizację co skutkuje tym, że krytyk praktycznie nie ma do czego się przyczepić.

„Paszport” jest jak film. Muzyka wprowadza nas w odpowiedni klimat, a tekst przedstawia dokładną sytuację. Wszystko zaczyna się od spotkania. „Katy Carr spotyka Kazimierza Piechowskiego” oraz „Kommander’s Car” to znane już kawałki. Warto tu nadmienić, iż tworzą one praktycznie jedną całość. Są wspaniałym prologiem do kolejnych rozdziałów na płycie. Świetny aranż, zmiany wokalu i klimatu pozwolą nam wygodnie usadowić się przed kolejnymi utworami. Następnie mamy zakrawający nieco o folk „Paszport”oraz zaskakujący, dworski klimat „Wojtka”. Dzięki tym pozycjom poznamy tą klasyczną wersję Katy Carr, która zdominuje resztę albumu. Przez spokojną „Weronikę” przejdziemy do jednego z najciekawszych kawałków, czyli „Panorama Polski” na której znajduje się bardzo fajna gra językowa złożona z słów „Mała, little flower”, co przenosi się na kolejną piosenkę pod tą samą nazwą.  W „Czarne włosy, zielone oczy” usłyszymy niebanalny kunszt wokalny Katy, natomiast w „Red Red Rose” uraczeni zostaniemy niezwykle tajemniczym klimatem. Następnie mamy sentymentalny „Dziś do Ciebie przyjść nie mogę” oraz „Alicję” na które usłyszymy również wokal męski, który wraz z Katy stworzy coś nowego. Później mamy dwa bardzo spokojne utwory, czyli „Traveling to You” oraz „Motylek”. Na szczęście spokój ten zostanie naruszony przez szybszy i kołyszący „At the Weymouth Pine Tree House”. Kolejny utwór to bardzo znana piosenka „O mój Rozmarynie” lecz w nowej wersji, którą bardzo polecam. Kończące „Chodźmy, Partyzanci!” to marszowa piosenka z wojskowymi werblami w tle, która wbrew pozorom nieco pozytywnie zakończy album.

„Paszport” to bardzo dobra okazja na podróż do przeszłości. Album bardzo dobrze przyjęty przez krytyków zarówno w w Polsce jak i w Anglii może pomóc zainteresować wszystkich historią ludzi o których wciąż zapominamy, a których losy to materiał na kilkanaście filmów akcji, nie mówiąc już o wartościach jakie z tego płyną.

Przemysław Spadło

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.

Dodaj swój komentarz


E-mail (wymagany, nie publikowany)

Zobacz wszystkie wywiady ›