Igor Boxx – „Dream Logic”, wyd. Universal /2012

26 lutego 2013 18:05

W 2012 roku muzyczny świat obiegła wiadomość o reaktywacji kultowej grupy Skalpel. Duet zapowiedział prace nad nowym materiałem oraz wspólne koncerty. Jednak to nie koniec dobrych wiadomości dla fanów, bowiem 1/2 zespołu, w postaci Igora Pudło, tego samego roku zaprezentował kolejną w swym dorobku solową płytę. Po „broniącej się twierdzy” Breslau przyszedł czas na nieco lżejsze klimaty. Przyszedł zatem czas na kojący Dream Logic, czyli solidną dawkę tanecznych rytmów, które w wykonaniu Igor Boxx prezentują się znakomicie. Jest to swego rodzaju powrót do przeszłości, ponieważ płyta silnie związana jest z twórczością lat 90′ w których to Igor Pudło stawiał swoje pierwsze muzyczne kroki. Podczas słuchania przeniesiemy się do ciemnych, zadymionych knajp w których klientela atakowana była pierwszymi próbami samplowania dźwięków i poszukiwania nowych jeszcze bardziej pokręconych rozwiązań i trików. Na szczęście materiał nie jest zbytnio podrasowany co sprawia, że muzyka jest bardziej naturalna i spójna, tak jakby żywcem wyjęta z lat 90′. Artysta sięgną tylko po niezbędne środki to uzyskania unikalnego klimatu. Są nimi takie gatunki jak nu-jazz, industrial, trip-hop, no i oczywiście najważniejszy w tym wszystkim koncept groove. Jeśli dołożymy to tego doświadczenie i profesjonalizm w składaniu muzyki jakimi dysponuje Igor, nie możemy być zaskoczeni pozytywnym wynikiem.

Nowy album, w porównaniu do jego poprzedników od początku wyróżnia się większym optymizmem. Już w pierwszych dźwiękach „Kitsch Me To Dance” usłyszymy elektroniczne zacięcie wytwórni Ninja Tune, z którą Skalpel niedawno się związał. Po spokojnym pierwszym kawałku przechodzimy do big beatowego transu w „Out Of Our Headz”. W trzecim z kolei „Take Me Home” usłyszymy już jazzującą stronę Igor Boxxa, wzbogaconą egzotycznymi dźwiękami bębnów i ciekawym wokalem. Doszukać możemy się tutaj również wspomnianego przez Igor w wywiadzie, jednoprocentowego udziału obcej siły w formie „Królowej marsa” zespołu Pustki. Wyraziste rytmicznie „The 90’s” wybuja nas dzięki świetnej partii perkusyjnej co w połączeniu z elektroniką stworzy naprawdę soczysty beat. „Me,Myself And I&I” to kąsek którego nie powstydziliby się nawet Gorillaz. Najbardziej charakterystyczny kawałek na płycie, prawdziwa perełka. „Vermilion Sounds” to ciekawy, taneczny kawałek z dużą dawką elektronicznych dziwactw. „Dirty Vibes” z kolei uzbrojony jest, oprócz tanecznych rytmów, również w etniczne dźwięki, przez co klimatem trochę odstaje od reszty. Zamykający album, tytułowy „Dream Logic” to prawdziwy szalony sen, którego żadne prawa logiki nie obejmują, jak to bywa w snach. Połamane melodie, burzące spokój wstawki i psychodeliczne nuty sprawiają że o tym kawałki nie łatwo zapomnieć. Wbija się z mózg z chirurgiczna precyzją, przez co możemy się nim w pełni cieszyć.

Najnowsza płyta Igor Boxx to dowód, że artysta nie odpoczywa, tylko wciąż bawi się muzyką. Po wojażach z „Breslau” musiało nastąpić nieco lżejsze granie, przez co solowy dorobek Igora staje się pełniejszy. Nic tylko czekać na to co zmajstruje duet Skalpel.

Przemysław Spadło


Dodaj swój komentarz


E-mail (wymagany, nie publikowany)

Zobacz wszystkie wywiady ›