Hurt – “Hurt”, wyd. My music/EMI Music, 2013

4 marca 2013 16:52
Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

Przedstawiamy szósty, studyjny album wrocławskiego zespołu Hurt, który jak zwykle serwuje solidną dawkę świetnej muzyki i niebanalnych tekstów. Zabieg związany z nazywaniem płyty nazwą zespołu jest doskonale znany. Czy zatem możemy się spodziewać, że najnowszy krążek to swoisty Black Album wrocławskiej grupy? Dużo za tym przemawia, ponieważ materiał posiada kilka przebojowych utworów, które z biegiem czasu mogą zyskać taką popularność jak „Załoga G”, czyli najbardziej rozpoznawalny kawałek wrocławian. Przed rozłożeniem albumu na czynniki pierwsze warto przytoczyć kilka faktów związanych z jego realizacją. „Hurt” to pierwsza produkcja kapeli w nowym składzie, bowiem za Sida Mołkowica oraz Marcina „Zmazika” Drewnika do zespołu dołączyli: Piotr „Załęs” Załęski i Kuba „Wujek” Regulski. Zmiana ta ma oczywiście swoje przełożenie na brzmienie, jednak ogólna charakterystyka „Hurtowników” została zachowana. Ma się wrażenie jednak większej różnorodności i świeżości w grze. Kolejnym ważnym aspektem „Hurta” jest droga jaką przebył aby ostatecznie trafić do naszych uszu. Początek nagrań miał miejsce w łódzkim studiu Tonn Studio, które znane jest z możliwości analogowego zapisu materiału. Dzięki temu album posiada ten swój unikalny klimat. Następnie przyszedł czas na miksy w wrocławskim Sir Brick Gecon aby w końcu trafić w ręce Toma Mayera z studia Master Servant z Hamburga. Standardowo realizacja tego wszystkiego zajął się Agim Dzeljilji z zespołu Oszibarack.

„Hurt” to album bardzo kolorowy pod względem muzycznym. Mamy zatem kawałki nieco spokojniejsze oraz te które wzbudzą w nas nieodparta chęć skakania, bujania i czego sobie jeszcze zapragniemy. Płytę otwiera dobre punkowe granie w „Strzeżone osiedle świadomości”, które z każdym kolejnym przesłuchaniem jest coraz lepsze. Następnie, pozornie wesołkowate „Nie łamane przez tak” ukaże kunszt pisarki Macką Kurowickiego oraz piękną barwę dziewczyny wokalisty Marty Malikowskiej. Na szczególną uwagę zasługuje sztampowy „Najważniejszy jest wybuch(Rewolucja)” do którego powstał bardzo ciekawy teledysk. Muzycy zawitali bowiem do świdnickiego Aresztu Śledczego gdzie nagrali materiał na clip. Realizacją zajęły się Barbara Kaniewska i Katarzyna Pielużek, znane ze współpracy z Czesławem Mozilem, a w clipie wystąpili, oprócz Maćka i jego dziewczyny, również osadzeni. Swoją droga bardzo przyjemnie patrzy się na więźniów trzymających się za ręce i bujających się w rytm muzyki. Po tym mocniejszym utworze przyszedł czas na „Gębę”. Punkowe, wpadające w ucho granie z świetną linią gitary, która raz po raz atakuje nas melodyjnymi wstawkami. „Dżokej kowboj” to totalna zabawa, w której również pozytywnie wyróżnia się gitara. To właśnie ta jakość wprowadził do zespołu wspomniany wcześniej Piotra Załęski. Kolejnym kawałkiem jest charakterystyczny „Boarobotnik” z wokalem w rytmie ska. Psychodeliczna „Idzie mgła” zahipnotyzuje nas swoim spokojem przerywanym od czasu do czasu mocniejszymi uderzeniami. Po tym ciekawym przeżyciu przyjdzie czas na wyładowanie się przy dyskotekowych dźwiękach „Strumienia łaski specjalnej”. Ta elektroniczna piosenka przeniesie nas na disco parkiet z disco laserami i odblaskowymi, oldschoolowymi strojami. Skakanie i zabawa nie ustaną, bo kolejna pozycja jest stricte punkowy „Natazs”. Produkcja zakończona jest spokojnym, nieco filozoficznym klimatem w „Na szczęście”.

Najnowsza płyta Hurt to kolejny sukces muzyków, kolejna ciekawa i nietuzinkowa realizacja, która z pewnością spodoba się fanom zespołu. Takiej płyty można się było spodziewać, lecz cieszy fakt, iż mimo pewnej ściśle scharakteryzowanej formie prezentowanej przez zespół, nadal wprowadzane są pewne zmiany, które urozmaicają dyskografię.

Przemysław Spadło

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.

Dodaj swój komentarz


E-mail (wymagany, nie publikowany)

Zobacz wszystkie wywiady ›