Dżem – “Muza”, wyd. EMI, 2010

19 stycznia 2011 05:15
Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

Po 6 latach zespół powraca z premierowym materiałem.

Legendarne zespoły pokroju Dżemu nie mają łatwo. Grupa przez lata swej działalności wypracowała sobie oddane grono fanów, które śledzi każdy krok zespołu, analizuje każdą piosenkę, każdy tekst. Nowe wydawnictwa zespołu zostają uważnie skonfrontowane z całym katalogiem znakomitych płyt z przeszłości. Porównaniom towarzyszy zazwyczaj pytanie o to czy zespół nagrał dzieło godne swoich poprzedników? Dżem to jeden z niewielu zespołów, który chociaż dawno mógłby pójść na muzyczną emeryturę i żyć z grania sporadycznych koncertów, to jednak pomimo kilkudziesięciu lat na scenie nadal nagrywa, wydaje i aktywnie koncertuje.

Ostatni album studyjny Dżemu ukazał się w roku 2004. Od tamtego czasu grupa zdążyła wydać aż 4 albumy koncertowe. Jeden z nich, upamiętniający koncert zorganizowany w Spodku z okazji 30-lecia zespołu, to bez wątpienia nie lada gratka dla fanów gruby. Box składający się z 7. płyt (3 DVD i 4 audio) zawiera pełny zapis koncertu, na którym pojawili się w roli gości przyjaciele zespołu: były wokalista grupy Jacek Dewódzki oraz syna Ryśka Riedla Sebastian.

“Muza” to pierwszy całkowicie premierowy materiał nagrany po tragicznej śmierci klawiszowca Pawła Bergera, który zginął w 2005 roku w wypadku samochodowym. Jego miejsce zajął Janusz Borzucki, założyciel grupy Gang Olsena. Oczekiwania wobec nowego materiału grupy były spore. Po znakomicie przyjętym krążku “2004” poprzeczka została ustawiona wysoko. Sesja nagraniowa do albumu “Muza” odbyła się wiosną ubiegłego roku w katowickim studiu Polskiego Radia – tym samym, w którym przed laty grupa zarejestrowała swojego pierwszego singla. Ostatecznie na płycie znalazło się 12 rozbudowanych utworów, zarejestrowanych na “setkę”.

“Muza” to bez wątpienia jeden z najmocniej brzmiących albumów Dżemu. Na płycie znajdziemy sporo wyrazistych, zadziornych rockowych numerów. “Ani dużo, ani mało” to kompozycja oparta na ciekawym riffie, który swoją “kocią zadziornością” odsyła do początkowych partii tekstu: “Jak kot miękko wyskoczyła / ta noc i rozlała się / jej czerń nagle odmieniła mnie”. Podobne pozytywne wrażenie towarzyszy utworowi “Partyzant”, który grupa zdążyła zaprezentować na tegorocznych koncertach, a także przypominającemu klasyki Rolling Stones “Nie patrz tak na mnie”. Zdecydowanym faworytem, który czaruje pod względem muzycznym oraz tekstowym, jest utwór “Do przodu”. Refren w którym słyszymy: “Idź zawsze do przodu / nie oglądaj się wstecz / Nie holuj smutku za sobą / Bo przecież nie wiesz / Nie wiesz, co… / Co spotkać Cię może” swoją prostą chwyta za serce. Na płycie znajdziemy także kilka spokojniejszych utworów, odwołujących się do rozmarzonego oblicza bluesa. Tutaj warto wymienić przede wszystkim zamykającą krążek “Szarą mgłę”.

Dżem to zespół-instytucja, który pomimo licznych przetasowań personalnych i wielu lat na scenie, nadal potrafi nagrać album pełen szczerych emocji. Fani będą zadowoleni.

Marcin Bieniek

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.

Dodaj swój komentarz


E-mail (wymagany, nie publikowany)

Zobacz wszystkie wywiady ›