Bezbłędni The Cinematic Orchestra

21 lutego 2012 22:58
Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

Jedna z największych perełek wytwórni Ninja Tune po raz kolejny zawitała do Polski, tym razem dając niezapomniany koncert w katowickim Szybie Wilson.
The Cinematic Orchestra to grupa doskonale znana polskiej publiczności. W roku 2006 muzycy zagrali mała trasę po kraju, w 2009 roku pojawili się na krakowskim festiwalu Sacrum Profanum, a dwa lata później wystąpili jako jedna z głównych gwiazd Warsaw Summer Jazz Days. Za każdym spotykali się z entuzjastycznym przyjęciem. Ich ponowna wizyta w Polsce była więc tylko kwestią czasu.
Na pomysł sprowadzenia grupy do kraju wpadli organizatorzy festiwalu Tauron Nowa Muzyka, którzy zdążyli nas już przyzwyczaić do serii imprez poprzedzających sierpniową edycję festiwalu. Dzięki ich staraniom grupa miała okazję zaprezentować się w Galerii Szyb Wilson – jednym z najciekawszych i najbardziej klimatycznych miejsc koncertowych w naszym regionie. Nastrojowa muzyka The Cinematic Orchestra zabrzmiała w starych murach dawnej kopalni wręcz wzorowo.  Grupa zjawiła się w pełnym koncertowym składzie, w towarzystwie zjawiskowej wokalistki Heidi Vogel oraz gitarzysty Larry’ego Browna, znanego jako Grey Reverend. Muzycy weszli na scenę z półgodzinnym opóźnieniem, w trakcie którego sala zdążyła szczelnie zapełnić się publicznością.
Formacja przeszła do historii jako jedna z pierwszych, która w tak zjawiskowy sposób połączyła jazzowe aranżacje  z elektroniką. W ciągu kilkunastu lat działalności grupa zdążyła ewoluować i to, co zaprezentowała w Katowicach świadczyło głównie o jej jazzowych inspiracjach. Muzycy wykorzystywali swoje instrumentarium do granic możliwości, rozwijając każdy z numerów imponującymi improwizacjami. Prym wiódł perkusista Luke Flowers, który totalnie odpływał podczas granych przez siebie partii, co było słychać i widać. Fantastycznie wypadły utwory na które czekali wszyscy, w tym “Evolution”, “Man With The Movie Camera” czy “To Build A Home” w zupełnie odmienionej wersji wykonanej przez Browna. Po zejściu ze sceny muzycy dali się długo prosić, ale w końcu wyszli na dwa kolejne numery. Ponad dwugodzinny show zakończył się fantastyczną solówką Flowersa. Muzycy zaprezentowali się w bardzo dobrej formie i tylko narobili apetytu na swój kolejny krążek, którego możemy spodziewać się jeszcze w tym roku.

Before Tauron Nowa Muzyka: The Cinematic Orchestra, 19.02.2012
GIM

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.

Dodaj swój komentarz


E-mail (wymagany, nie publikowany)

Zobacz wszystkie wywiady ›