Katowice JazzArt Festival 2013

28 kwietnia 2013 20:29

Druga edycja odbywającego się w Katowicach JazzArt Festivalu zaprezentuje wyjątkowo zróżnicowaną ofertę programową. Usłyszymy dużo jazzu w różnych jego odmianach, znajdziemy też brzmienia wywodzące się z muzyki klasycznej, współczesnej, awangardowej, elektronicznej, world music czy szeroko rozumianego popu. Nad tym muzycznym tyglem będzie unosić się wszechobecny duch improwizacji. Nie bez powodu hasłem tegorocznego festiwalu jest zdanie wypowiedziane przez Teloniousa Monka „JAZZ TO WOLNOŚĆ”. Jazz zawsze taki był – otwarty, potrafiący asymilować różnorodne muzyczne wątki z których tworzył nową artystyczną jakość.

Muzyka rozbrzmiewająca na przełomie kwietnia i maja w Katowicach będzie wirowała wokół daty 30 kwietnia – Światowego Dnia Jazzu.To międzynarodowe święto muzyki synkopowanej, stworzone przez UNESCO, jest siłą sprawczą tych muzycznych wydarzeń w stolicy Śląska.

Podczas 18 koncertów w 7 miejscach w Katowicach wystąpią zarówno uznane gwiazdy jazzu, jak i artyści dopiero starający się o ten status. Pośród gości z zagranicy znajdzie się m.in. Manu Katche, Roberto Fonseca czy Jan Garbarek & The Hilliard Ensemble. Polska scenę jazzową będzie reprezentować m.in. Tie Break z Michałem Urbaniakiem czy Marcina Masecki.

Organizatorem Katowice JazzArt Festivalu jest Instytucja Kultury Katowice – Miasto Ogrodów.

26.04 piątek

New Tide Orquesta

(Livet Nord – skrzypce, Josef Kallerdahl – kontrabas, Johanna Dahl – wiolonczela, Peter Gran – gitara elektryczna, Thomas Gustavsson – fortepian, Per Störby – bandoneon)

Kinoteatr Rialto,g.18.30; bilety 20 zł

Słyszeliście o nagrodzonym Oscarem filmie „Searching for Sugarman”? Wprawdzie jego bohaterem była muzyka Sixto Rodriguez, to w ścieżce dźwiękowej wykorzystano także kompozycje szwedzkiej grupy New Tide Orquesta.

Zespół powstał w Göteborgu w 1996 roku. Od tego czasu koncertował na wielu estradach świata. Grali między innymi w Rosji, Chinach, Turcji, Niemczech, Anglii, Irlandii, Argentynie, Urugwaju, Luksemburgu, Danii, Norwegii i na Ukrainie.

W roku 2005, za album „Biestiario” zespół był nominowany do szwedzkiej nagrody Grammy. Grupa uzyskała zaszczytny tytuł „Grupy Roku 2010” w kategorii szwedzki folk i world music. Zespół był również wielokrotnie nagrywany dla potrzeb szwedzkiej telewizji.

Muzyka NTO to unikalne połączenie tango nuevo, muzyki baroku i wolnej improwizacji z wyraźnymi wpływami minimalizmu i muzyki współczesnej. Samo tango nuevo polega na włączeniu w muzykę tanga tradycyjnego elementów muzyki jazzowej oraz klasycznej.

W roku 2012 muzycy poczuli, że wyrośli już z „uniformu tanga”. Poczuli potrzebę zbadania i innych obszarów muzycznych, dla których ramy tango nuevo okazały się być zbyt ciasne. Postanowili zatem dać się ponieść swojej muzyce i popłynąć z jej nurtem. By to wyraźnie zaznaczyć, zespół zmienił nazwę na New Tide Orquestra.

Tie Break i Michał Urbaniak

Kinoteatr Rialto, g.21; bilety 20 zł

Tie Break zalicza się do wąskiego grona kultowych polskich grup muzycznych. Założony w 1980 w Częstochowie. Laureat festiwali Jazz Juniors w Krakowie(1980) i Jazz nad Odrą we Wrocławiu (1980).

Trzon grupy grupy stanowi czwórka utytułowanych muzyków: Marcin Pospieszalski – bass, Mateusz Pospieszalski – sax., Janusz Yanina Iwański – gr. , Antoni Gralak – tr.

Ich spotkanie zapoczątkowało powstanie rozpoznawalnego brzmienia zespołu i funkcjonowanie w obrębie offowej subkultury lat 80.

Krytycy oraz środowisko miało olbrzymie kłopoty z zaakceptowaniem zespołu, dzięki temu szybko zdobyli sobie pozycje najważniejszego i najciekawszego outsidera na rodzimej scenie. Od tamtego czasu mówi się o zjawisku Tie Break nie tylko pod względem muzycznym i artystycznym, ale także duchowym. Trzon grupy pozostawał niezmieniony, natomiast przez zespół przewinęło się wiele osób doskonale znanych z naszej sceny muzycznej m. in.: Włodzimierz Kiniorski, Sarandis Iovanudis, Kuba Majerczyk, Jorgos Skolias, Stanislaw Sojka, Andrzej Urny, Andrzej Ryszka, Zbigi Uhuru Brysiak, Wojtek Konikiewicz, Aleksander Korecki, Zbigniew Wegechaubt.

Plastycy, fotografowie: Andrzej i Tosia Świerczyńscy, Kamil Sipowicz, Jaroslaw Kobyłkiewicz, Jurek Owsiak, Marek Makowski.

Zespół z całą pewnością jest zjawiskiem socjologicznym, jego muzyka do dzisiaj brzmi świeżo i awangardowo, będąc jednocześnie mieszaniną różnych stylów, co powoduje trudności z jednoznacznym zaklasyfikowaniem i włożeniem do muzycznej szuflady .

skład:

Marcin Pospieszalski- bass

Mateusz Pospieszalski – sax.

Janusz Yanina Iwański – gr.

Antoni Gralak – tr.

Frank Parker-dr

gościnnie: Michał Urbaniak- viol

Michał Urbaniak

Światowej sławy skrzypek, kompozytor i producent. Jedyny Polski skrzypek, który zagrał z takimi legendami światowego jazzu, jak Miles Davis, Harbie Hancock, Kenny Garret, Marcus Miller, Toots Thielemans, Quincy Jones, Roy Hynes, Larry Coryell, Billy Cocham i Stephane Grapelly. Dzięki sławie, otwartości artystycznej i podróżom muzycznym poznał artystów na całym świecie.

Połączenie sceniczne tych dwóch legend jest efektem zaproszenia Tie Breaku do udziału w festiwalu Boogiebrain w Szczecinie, na którym zespół zaistniał z zaproszonym Michałem Urbaniakiem, który wykonał wtedy z nimi trzy utwory. Po koncercie zapadła decyzja, aby kontynuować wspólne granie, ponieważ spotkanie takich energii scenicznych jak Michał oraz Tie Break zrodziło unikalną jakość. Kolejny koncert tego zestawienia, który odbył się w Częstochowie dobitnie tego dowiódł.

Jon Irabagon Trio

(Jon Irabagon – saksofon, Barry Altschul – perkusja, Mark Helias – bas)

Jazz Club Hipnoza,g.22.30; bilety 20 zł

Liderem grupy jest utalentowany saksofonista Jon Irabagon nagrodzony w 2008 roku prestiżową nagrodą imienia Theloniusa Monka. Siła jego talentu doceniana jest zarówno przez muzyków jazzowych tej klasy co Herbie Hancock, Dave Douglas czy Wynton Marsalis, jak i artystów od jazzu bardzo odległych, jak choćby Billy Joel, Lou Reed czy John Taylor.

Na osobną uwagę w zespole zasługuje legenda amerykańskiego jazzu Barry Altschul. Jego kariera rozpoczęła się w latach 60. XX u boku Chicka Corei, a wśród nazwisk, z którymi grywał, pojawiają się takie gwiazdy jak Anthony Braxton czy Lee Konitz. Trio Irabagona to pierwszy od ponad dwóch dekad skład, w którym Altschul występuje na żywo. Mimo ukończonych 70 lat prezentuje znakomitą formę i wciąż należy do grona najbardziej elektryzujących i twórczych perkusistów na świecie.

Składu zespołu dopełnia basista Mark Helias, znany między innymi ze wspólnych nagrań z artystami tej miary co Anthony Braxton czy Cecil Taylor, ceniony także jako lider własnego tria Open Lose.

27.04 sobota

Erik Truffaz 4tet

(Eric Truffaz – trąbka, Marcello Giuliani – kontrabas, Marc Erbetta – perkusja i Patric Muller – klawisze)

Kinoteatr Rialto, g.18.30; bilety 20 zł

Lider, trębacz Eric Truffaz, zaczął publiczne występy, gdy miał 8 lat. Potem studiował również grę na fortepianie. Od początku artystycznej działalności wykazywał rozległe zainteresowania muzyczne. Obejmowały one swym zasięgiem różnorodne klimaty  – od muzyki tanecznej, aż po połączenie funky i jazzu. Ta różnorodność staje się znakiem firmowym Truffaz’a. Z czasem do początkowych muzycznych fascynacji doszły nowe i teraz muzyka kierowanej przez niego grupy stanowi ciekawą kombinację jazzu, rocka, rapu i drum’n’bassu, a nawet popu. Artyści odważnie, ale udanie eksperymentują i bawią się konwencją.

W muzyce Eric Truffaz4tet można wyróżnić trzy charakterystyczne elementy – kolektyw, dźwięk i dynamikę grupy. W tym zgranym kolektywie muzycy mają jednak przestrzeń do swobodnej improwizacji. Zespół odważnie sięga po różne środki wyrazu. Zapraszając do współpracy tak „niejazzowych” artystów jak raperzy (Nya i Pierre Audeta), dodaje swoim utworom wielkomiejskiego kolorytu. Zabieg ten „oswaja” jazz w środowiskach, w których do tej pory muzyka ta była mało obecna. Wydany w roku 2010 album „The Dawn” przynosi słuchaczom kolejne zaskoczenia – muzycy w niespiesznym rytmie, przeciągając dźwięki zdają się kontemplować ciszę. Do tego między kompozycjami własnymi umieścili cover Boba Dylana (gościnnie Sophie Hunger) a w innym miejscu słychać banjo. Muzycy znowu pokazali, że są gotowi na nowe przygody i wyzwania a Eric Truffaz jawi się tu jako muzyczna osobowość od nowa wytyczająca granice i tworząca standardy.

LedBib

(Mark Holub – perkusja, Liran Donin- kontrabas ,Christopher Williams-  saksofon altowy, Toby McLaren -klawisze, Peter Grogan – saksofon altowy)

Jazz Club Hipnoza,g.20.30; bilety 20 zł

Elektro Guzzi to wiedeńskie trio, które postawiło sobie za cel tworzenie analogowej muzyki tanecznej. Bywają porównywani z klasykami acoustic techno, a ich muzyka stanowi przełożenie poplątanych elektronicznych rytmów na gitarę, bas i perkusję. To, co grają, przypomina „imitowanie” zwykłego techno, tworzonego na sposób cyfrowy. Ponieważ jednak mamy tu do czynienia z żywymi, pełnymi inwencji muzykami, w ich techno słychać świeżość, przestrzeń, rzadko spotykaną w tym gatunku finezję i ciekawe zmiany klimatów. Muzycy stosują różne, czasem niezwykłe sposoby na wydobycie dźwięku ze swoich instrumentów. Ich koncerty to całe widowiska dające satysfakcję zarówno tym, którzy przyszli posłuchać, jak i tym, którzy wolą potańczyć.

 

Elektro Guzzi

(Jakob Schneidewind – bas, Bernhard Breuer- perkusja, Bernhard Hammer- gitara )

Led Bib jest jedną z najciekawszych brytyjskich grup jazzowych, kompletnie nieprzewidywalnym kwintetem pod wodzą utalentowanego perkusisty Marka Holuba. Od swojego debiutu w 2005 roku zdążyli wydać pięć albumów. Utrwalona na nich muzyka pokazuje najświeższe tendencje panujące we współczesnej brytyjskiej muzyce improwizowanej. Artyści imponują śmiałością muzycznych pomysłów i bez skrupułów łamią sztywne ograniczenia gatunkowe. Cechuje ich nie tylko brak zahamowań i wirtuozerskie opanowanie instrumentów, ale także doskonałe wyczucie panujących mód. Dzięki tym walorom Led Bib to obecnie chyba najbardziej popularny brytyjski kwintet jazzowy, regularnie pojawiający się w programach radiowych i telewizyjnych. Inspiracje czerpią zarówno z klasyków jazzu, jak i z obszarów zupełnie od jazzu odległych, choćby z twórczości Pink Floyd czy Captain Befhart. Led Bib są w stanie zachwycić zarówno fanów rocka, miłośników drum’n’basu oraz zwolenników rozbudowanych, nieprzewidywalnych improwizacji. Ich energia i żywiołowość wiele już razy porywała do tańca stateczną publiczność największych festiwali jazzowych świata i pozwalała dotrzeć do publiczności, która na co dzień od jazzu stroni.

ImproGraphic

(Piotr Damasiewicz – trąbka, Maciej Obara – saksofon altowy, Maciej Garbowski –bas, Michał Trela – perkusja)

Scena GuGalander,g. 22; bilety 10 zł

Projekt Piotra Damasiewicza, pochodzącego z Wrocławia kompozytora, trębacza i aktywisty. Muzyk studiował w akademiach muzycznych Wrocławia, Bydgoszczy i Katowic. Jest autorem kilku projektów muzycznych (Hadrony, ImproGraphic, VeNN Circles, Damas Ensemble Power Of The Horns i MNEMOTAKSJA)

W swojej twórczości sięga do hard bopu i jazzu modalnego, nie obce są mu też idee freejazzowe oraz tradycje europejskiej muzyki współczesnej, zwłaszcza tej improwizowanej.

Na Festiwalu Piotr Damasiewicz wystąpi z projektem ImproGraphic. Prezentuje muzykę  nawiązującą do europejskiej tradycji muzyki free-jazzowej. Linearna struktura utworów, umieszczona w ramach technik kompozytorskich zaczerpniętych z awangardowej muzyki klasycznej tworzy strukturę dającą oparcie dla free-jazzowej improwizacji, czujnie moderowanej przez lidera.

28.04 niedziela

Julian Gembalski (improwizacje fortepianowe)

Kinoteatr Rialto, g.18.30; bilety 20 zł

Wspólnym mianownikiem, który łączy muzykę wykonywaną przez Juliana Gembalskiego z szeroko pojętym jazzem, jest improwizacja. Na swój festiwalowy występ artysta przygotował specjalny program oparty na niezwykłej improwizacji, pojmowanej również klasycznie jako sztuka spontanicznego tworzenia muzyki z jednoczesnym jej wykonywaniem.

Na koncercie powstaną więc utwory nawiązujące do różnych stylów i kompozytorów, co określane bywa sztuką repliki, a także utwory swobodne w stylu i formie. Takie, które oddają klimat współczesności, z jego wieloznaczeniowością i otwartością. Usłyszymy więc preludia, fugi, wariacje, impresje, muzyczne wizje i obrazy.

Julian Gembalski jest absolwentem Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej w Katowicach w klasie organów Henryka Klaji oraz na Wydziale Kompozycji i Teorii. Oba kierunki ukończył z wyróżnieniem w roku 1975. Dalej kształcił się na kursach mistrzowskich w Belgii oraz we Francji. Prowadzi ożywioną działalność artystyczną jako organista i pianista, a równolegle pracuje naukowo i jako pedagog. Nagrywał wielokrotnie dla Polskiego Radia i Telewizji Polskiej. Nagrał ok. 40 płyt CD, w tym siedem z udziałem Elżbiety Grodzkiej-Łopuszyńskiej (sopran). Jest laureatem pierwszych nagród w konkursach improwizacji fortepianowej w Gdańsku i Nowej Rudzie oraz improwizacji organowej w Weimarze, a także wielu innych prestiżowych nagród, jak choćby Nagroda „Orfeusza” XXXVIII Festiwalu „Warszawska Jesień”, nagrody im. Wojciecha Korfantego, nagrody Arcybiskupa Katowickiego „Lux ex Silesia” czy nagrody „Śląski Szmaragd” Biskupa Ewangelicko-Augsburskiego.  Artysta szczególnie sobie ceni otrzymany od Papieża Jana Pawła II medal „Pro Ecclesia et Pontifice”.

Jest autorem wielu prac z zakresu historii organów na Śląsku, problematyki ochrony i konserwacji organów zabytkowych a także projektantem wielu instrumentów. Profesor Akademii Muzycznej w Katowicach, gdzie prowadzi klasę organów i kieruje Katedrą Organów i Muzyki Kościelnej. W latach 1996 – 2002 był Rektorem swej macierzystej uczelni. W roku 2004 założył pierwsze w Europie Środkowo – Wschodniej Muzeum Organów.

Hob-Beats (Magdalena Kordylasińska, Miłosz Pękala – perkusjonalia)

Magdalena Kordylasińska i Miłosz Pękala współpracę w duecie perkusyjnym rozpoczęli w 2002 roku jeszcze jako studenci Akademii Muzycznej w Warszawie. Grają na wielu różnych instrumentach perkusyjnych, od tych powszechnie znanych, jak marimba czy wibrafon, po bardziej egzotyczne. Obecnie są jedynym aktywnie działającym tego rodzaju duetem w Polsce i jednym z niewielu na świecie.

W ich repertuarze, poza kompozycjami perkusyjnymi, znajdują się także transkrypcje m.in.: dzieł Ravela, Chopina czy Bacha oraz utwory pisane specjalnie dla duetu. W niezwykle udany sposób artyści asymilują także wątki muzyki ludowej.

Artyści zdobywali nagrody i wyróżnienia, m.in.: na festiwalu Warszawska Jesień, Crossdrumming Festival, Źródła i Inspiracje w Krakowie czy festiwalu Nowa Tradycja. Co dla nich charakterystyczne, że równie często nagradzani są przez utytułowane gremia jurorów, jak i przez festiwalową publiczność.

Na JazzArt Festival muzycy przygotowali specjalny program. Łączą w nim dwie muzyczne rzeczywistości. Z jednej strony będzie to muzyka zakomponowana, z drugiej – improwizacja. Każdy utwór poprzedzony jest improwizowanym wprowadzeniem bądź zawiera elementy improwizacji.

Roberto Fonseca

(Roberto Fonseca – fortepian, Joela Hierrezuelo, Ramses Rodrigues – perkusja, Jorge Chicoy – gitara, Yandy Martinez – bas, Sekou Konyate – kora)

Jazz Club Hipnoza, g.20.30; bilety 30 zł

Kubański pianista, jedna z najmłodszych gwiazd afro-kubańskiej odmiany jazzu. Debiutował mając 15 lat. Niemal natychmiast zwrócił na siebie uwagę najbardziej cenionych hawańskich mistrzów i zaczął występować u boku gwiazd znanych z Buena Vista Social Club. Razem występowali niemal na całym świecie, realizując blisko 400 koncertów w najbardziej prestiżowych salach koncertowych. Wspólne występy z Ibrahimem Ferrerem i Rubenem Gonzalezem, wielkimi postaciami kubańskiej muzyki, pomogły Fonsece w wypracowaniu charakterystycznego stylu gry.

Po okresie tak intensywnej pracy Roberto Fonseca poczuł, że on i jego muzyka są już gotowi do stworzenia własnego projektu. Wsłuchał się więc uważnie w siebie i w odgłosy otaczającego go świata. W wyniku tego zasłuchania powstała płyta pt. „Zamazu”. Artysta niezwykle swobodnie połączył w niej tradycje kubańskiego „son” z nowoczesną elektroniką, samplingiem i jazzowym feelengiem, a także muzyką klasyczną. Można też usłyszeć, że po inspiracje sięga do starych mistrzów – Ferrera i Gonzaleza. Tej bogatej w wiele odniesień muzyce artysta potrafił nadać osobisty charakter.

Boeing

(Marcin Masecki – fortepian, Michał Górczyński – klarnet, saksofon)

Scena GuGalander, g.22; bilety 10 zł

Boeing

Marcin Masecki nagrał wiele płyt jako solista, członek zespołów, z muzyką własną i innych autorów. Grał z tak wybitnymi muzykami jak Tomasz Stańko, George Garzone, Hal Crook, Dave Samuels, Michał Urbaniak, Andrzej Jagodziński czy Wojciech Waglewski. Taq, Papierosy, Paris Tetris, Afro Kolektyw czy Niewinni Czarodzieje to tylko niektóre ze składów, z którymi występował i nagrywał. Równocześnie ma w swoim dorobku nagranie „Kunst der Fuge” Jana Sebastiana Bacha i sonat Domenica Scarlattiego, które gra po swojemu – trzymając się jak można najdalej od oryginału, ale mimo to pozostawiając słuchacza w poczuciu, że jest blisko.

W ramach JazzArt Festivalu wystąpi w projekcie Boeing. Tworzy go wraz z Michałem Górczyńskim – utalentowanym klarnecistą i saksofonistą. To muzyk klasyczny o bogatej i różnorodnej biografii artystycznej.  Znany jest ze wspólnych występów z najlepszymi polskimi orkiestrami (m.in. Polską Orkiestrą Radiową czy Orkiestrą Kameralną Miasta Tychy „Aukso” i Kwartetem Śląskim). Zaznaczył też swoją obecność na prestiżowych festiwalach muzyki współczesnej. W grze stosuje autorskie techniki wykonawcze (klarnet basowy) i współpracuje z najlepszymi polskimi beat boxerami.

We wspólnym projekcie muzycznym zamierzają powędrować przez partyturę Wolfganga Amadeusza Mozarta. Materiał wyjściowy ulega tu oczywiście dekonstrukcji, a muzycy do tego stopnia bawią się konwencją i formą że chwilami wręcz je łamią. Zdają się postępować tak, jakby dali się porwać dźwiękom i odeszli od ustalonego wcześniej zamysłu. Muzyka Mozarta stanowi konstrukcję, na której mogą się oprzeć.

29.04 poniedziałek

Weston-Gembalski-Majchrzak

(Calvin Weston – perkusja, Henryk Gembalski – skrzypce, Krzysztof Majchrzak – bas)Trio

Scena GuGalander, g. 18.30; bilety 10 zł

„Open – jazz – fusion” – tak zespół  nazywa styl swojej muzyki. To melanż różnorodnych doświadczeń i wyborów artystycznych otwierających przestrzeń kreacji wychodzącej od tradycji a skierowanej na nowe –  potencjalne a czasami zaskakujące  –  koincydencje.

Horyzont inspiracji zakreślają punkty odniesienia: Ornette Coleman, funk, improwizacja nie-idiomatyczna, muzyka etniczna, forma otwarta. Zarazem – w sensie artystycznym Trio Weston – Majchrzak-Gembalski jest kontynuacją Tria  Labirynt z nieodżałowanym Michałem Zduniakiem – oczywiście z uwzględnieniem  innego czasu, a także osobowości nowego partnera jakim jest Calvin Weston.

30.04 wtorek

Manu Katché 2013

Kinoteatr Rialto, g.18.30; bilety 30 zł

Właściwie Emmanuel Katché jest wybitnym francuskim muzykiem specjalizującym się w grze na instrumentach perkusyjnych, a także kompozytorem, wokalistą, autorem tekstów i producentem muzycznym.

Uznanie zyskał w połowie lat 80. XX wieku współpracując z Peterem Gabrielem i Stingiem. Udział w nagranym w 1986 przez Petera Gabriela albumie pt. „SO” miał znaczący wpływ na dalszy rozwój kariery Manu Katché. Później występował z wieloma najbardziej znamienitymi artystami, przedstawicielami właściwie wszystkich muzycznych stylów, jak choćby Al Di Meola, Dire Straits, Jan Garbarek, Manu Chao, Loreena McKennitt, Youssou N’Dour, Joe Satriani, Tori Amos czy Tracy Chapman.

Artysta był wielokrotnie nagradzany i wyróżniany. Najbardziej prestiżowe to tytuł „Perkusisty Roku 2004” przyznany przez branżowe czasopismo „New Drummer” oraz  odznaczenia przyznane przez francuskiego Ministra Kultury. Co rzadko się zdarza, zarówno słuchacze, jak i krytycy wypowiadają się o nim jednakowo entuzjastycznie.

Mimo klasycznego wykształcenia (ukończył Conservatoire National Superieur de Musique w Paryżu) jest artystą niezwykle elastycznym i świetnie odnajdującym się w każdej stylistyce. Z niezwykłą łatwością czerpie inspiracje z różnorodnych gatunków i stylów, łącząc je w oryginalną całość.

W jego składzie Manu Katché 2013wzmacniają go: Luca Aquino (trąbka), Jim Watson (fortepian, organy Hammonda) oraz Tore Brunborg (saksofon).

Sons of Kemet

(Shabaka Hutchings – saksofon, Oren Marshall – tuba, Tom Skinner, Seb Rochford – perkusja)

 Jazz Club Hipnoza, g.20.30; bilety 20 zł

Dwie perkusje, saksofon i tuba. W całej historii jazzu chyba trudno znaleźć bardziej oryginalny zestaw instrumentów. Brytyjski kwartet prowadzony przez saksofonistę Shabaka Hutchingsa to, obok LedBib, jedna z tych grup, która z powrotem wyprowadziła brytyjski jazz do najmodniejszych klubów jazzowych i na największe festiwale. Obok Hutchingsa gwiazdą zespołu jest grający na tubie Oren Marshall. To prawdziwy wirtuoz tego instrumentu, nadający grupie niepowtarzalne brzmienie. Jego klasę doceniły między innymi takie gwiazdy jak choćby zespół Radiohead, który zaprosił go do wspólnego projektu. Skład dopełniają dwaj perkusiści – Tom Skinner i Seb Rochford.

Nietypowe instrumentarium pozwala muzykom na wyrwanie się z jazzowych ograniczeń. Dzięki temu ich muzyka to taneczna  mieszanka rytmów afrykańskich i karaibskich przeplatających się z nowoorleańskimi standardami oraz brzmieniami kojarzonymi raczej z muzyką reggae. Muzycy imponują niespożytą energią, którą zarażają publiczność.

Występ na Katowice JazzArt Festival będzie ich pierwszym koncertem w Polsce.

Jakub Kościuszko

Klub Katafonia, g. 21; bilety 10 zł

Jeden z najbardziej utalentowanych polskich gitarzystów młodego pokolenia. Studiował w Akademii Muzycznej we Wrocławiu i Królewskim Konserwatorium w Hadze. Obie uczelnie  ukończył w 2009 roku. Był stypendystą Accademii Chigiana w Sienie. Rozwijał swój talent i doskonalił warsztat na kursach mistrzowskich pod okiem największych mistrzów gitary. Jest laureatem wielu ogólnopolskich i międzynarodowych konkursów gitarowych. Koncertował w kraju i za granicą.

W roku 2010 ukazał się jego debiutancki album „Here Comes The Silent Dusk. Music of Marek Pasieczny”. Docenioną ją zarówno za wybór nienagrywanej wcześniej muzyki Marka Pasiecznego, jak i „zjawiskową interpretację”.

Dwa lata później wydał drugi album „ Guitar Recital”. Zawarł tu wszystkie swoje muzyczne fascynacje i zmieścił swoich „muzycznych superbohaterów”. Gra muzykę „od Bacha po Metheny’ego”.

W Katowicach artysta zaprezentuje część materiału z obydwu płyt. Będą zatem utwory Marka Pasiecznego, Rolanda Dyens’a, Keith Jarrett’a (The Koln Concert Part IIc), Patha Metheny’ego, Paolo Bellinatiego i A.C. Jobima. Ponownie muzyka klasyczna w czasie jednego recitalu spotka się jazzem. Zabrzmią razem, jakby nie dzieliły ich pokolenia tworzących je muzyków.

Das Quartet

(Rudi Mahall – klarnet, Marek Kądziela – gitara, Kasper Tom Christiansen – perkusja, Frans Petter Eldh – kontrabas)

Klub Rajzefiber, g. 22; bilety 10 zł

Pod tą nazwą kryje się międzynarodowy projekt łączący muzyków z Niemiec, Polski, Danii i Szwecji. Gwiazdą grupy jest światowej sławy niemiecki klarnecista basowy Rudi Mahall. Jest znany z oryginalnego talentu i unikalnego sposobu grania nowoczesnego jazzu na klarnecie basowym. W ciągu trzech dekad występował u boku m. in. Lee Konitz’a czy Kenny Wheeler’a. Koncertował wraz z najlepszymi formacjami jazzowymi dosłownie na całym świecie.

Zespół założył gitarzysta i kompozytor Marek Kądziela. Jest absolwentem The Carl Nielsen Academy of Music Odense w Danii i zwycięzcą wielu konkursów dla gitarzystów jazzowych. Poza Das Quartet jest założycielem wielu innych formacji: Off Quartet, Hunger Pangs czy International Jazz Quintet. Gra w nich z najlepszymi polskimi i zagranicznymi muzykami jazzowymi młodego pokolenia.

Składu Das Quartet dopełniają Kasper Tom Christiansen na perkusji i Frans Petter Eldh na kontrabasie. Ci ostatni muzycy, mimo stosunkowo młodego wieku, zdążyli już zaznaczyć swoją obecność na muzycznych estradach świata. Razem tworzą skład, który choć przekracza granice muzycznych stylistyk ani na chwilę nie odrywa się od mocno jazzowych korzeni.

1.05 środa

Jan Garbarek & Hilliard Ensemble

Kościół św. apostołów Piotra i Pawła, g.20.30; bilety 80 / 50 zł

Drogi The Hilliard Ensemble i Jana Garbarka skrzyżowały się po raz pierwszy w 1993 roku. Wynikiem tego spotkania był wspólny album pod tytułem „Officium”. Zarejestrowana na nim muzyka nie znajduje odpowiednika w dostępnej dotąd literaturze. Hilliardzi wykonują przecież na co dzień średniowieczne pieśni liturgiczne, w tym chorały gregoriańskie. W tym przypadku wykonują ją wsparci udziałem Jana Garbarka, który ze swoim saksofonem jest piątym głosem w tym chórze.

Jan Garbarek

Norweski saksofonista uważany jest za jednego z najważniejszych współczesnych saksofonistów jazzowych i za ojca skandynawskiej sceny jazzowej. Grę na saksofonie rozpoczął w wieku lat czternastu, po usłyszeniu w radiu muzyki Johna Coltrane’a. Od tamtej pory występowała na wielu jazzowych estradach niemal wszystkich kontynentów. W swoim przebogatym dorobku posiada płyty nagrane z wybitnymi postaciami świata jazzu, jak choćby Keithem Jarrettem, Terjem Rypdalem, Palle Danielssonem, Manu Katche czy Kennym Wheelerem, by wymienić tylko tych najbardziej znanych. Od lat ’80 XX wieku daje się zauważyć w twórczości Garbarka wzrost zainteresowania muzyką etniczną z różnych stron świata. Z tego okresu pochodzi wiele ciekawych nagrań, jak choćby z Lakshminarayana Shankarem.

The Hilliard Ensemble 

Brytyjski kwartet wokalny wykonujący utwory muzyki dawnej. Zespół powstał w 1974 roku, nazwa pochodzi od nazwiska Nicholasa Hilliarda, elżbietańskiego miniaturzysty. Obok muzyki dawnej, zespół wykonuje również muzykę barokową (Heinrich Schütz, Jan Sebastian Bach, Henry Purcell). Współpracuje także z kompozytorami współczesnymi, m.in.: Arvo Pärtem i Heinzem Hollingerem oraz z najlepszymi orkiestrami symfonicznymi, jak np. BBC Symphony Orchestra, London Philharmonic Orchestra i Philadelphia Orchestra. Uważany jest przez znawców za jeden z najwybitniejszych na świecie zespołów tego typu. Obecnie zespół występuje w składzie: David James (kontratenor), Rogers Covey-Crump (tenor), Steven Harrold (tenor), Gordon Jones (baryton).

Burnt Friedman & Jaki Liebezeit (Non place)

Jazz Club Hipnoza, g.22; bilety 20 zł

Burnt Friedmann & Jaki Liebezeit to duet znakomitych niemieckich muzyków, związanych ze sceną awangardowego rocka oraz nowoczesnego jazzu. Od dwóch dekad z okładem wywierają nieprzerwanie wielki wpływ na różne gatunki muzyki improwizowanej oraz wprowadzają jazzowe pomysły do muzyki elektronicznej i rockowej.

Liderem duetu jest Burnt (właściwie Bernd) Friedmann (1965), niemiecki muzyk i producent, grający muzykę nie pozwalającą się jednoznacznie sklasyfikować. W jego grze słychać jazz, dub i muzykę elektroniczną. Chętnie posługuje się instrumentami własnej konstrukcji. W skład jego „instrumentarium” obok konwencjonalnych instrumentów akustycznych i elektronicznych wchodzą między innymi miejski zgiełk, gwar odległych rozmów, industrialne odgłosy i szmery- zwykły, trudny do zidentyfikowania ale towarzyszący nam nieustannie codzienny hałas i szum. Występował w legendarnych już dziś formacjach – m. in. Drome, Flanger czy Nonplace Urban Field.

Jaki Liebezeit (1938) to jeden z najlepszych perkusistów, jakiego Niemcy dały światu. Przez kilka lat związany był z kultowym, krautrockowym zespołem Can, nagrywał i występował z najznamienitszymi postaciami jazzu – np. z Chetem Bakerem czy Jah Wobblem. Współpracował również z takimi formacjami jak m.in. Eurythmics czy Depeche Mode. Jego gra jest rozpoznawalna nawet przez mało wyrobionych muzycznie słuchaczy gdyż wykształcił własny, charakterystyczny styl gry na perkusji, wyróżniający się specyficznym, ciężkim, metalicznie pobrzmiewającym, monotonnym rytmem. Używa specjalnej, przez siebie zaprojektowanej perkusji bezpedałowej.

Ci dwaj gentlemani, wielkie osobowości, przedstawiciele odległych generacji, spotkali się w 2002 roku. Połączyli swoje doświadczenia i artystyczne wizje by stworzyć projekt muzyczny z pogranicza jazzu, rocka, dubu i elektroniki. Efektem był album Secret Rhythms. Od tamtej pory spotykają się co jakiś czas by nagrywać kolejne albumy. Obecnie ukazało się już pięć albumów z tej serii. Każdy z albumów z tej niecodziennej serii zaskakuje ale i zachwyca innowacyjnością, wybiegając poza granice znanych stylistyk i przełamując utarte kanony estetyczne.

Ten materiał artyści zaprezentują na festiwalowej estradzie w klubie Hipnoza.

Bilety i karnety (w cenie 150 i 200 zł) do nabycia w serwisach ticketpro i ticketportal oraz w miejscach koncertów


Dodaj swój komentarz


E-mail (wymagany, nie publikowany)

Zobacz wszystkie wywiady ›