“Dzika nieujarzmiona energia” – wywiad z Akurat

20 marca 2013 15:46
Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

Tak o najnowszej płycie Akurat mówi Piotr Wróbel, wokalista i gitarzysta grupy. Muzycy postanowili przypomnieć o niezwykłych i ponadczasowych piosenkach Jacka Kleyffa.

 

Dlaczego postanowiliście nagrać płytę z piosnkami Jacka Kleyffa?

Zrobiliśmy to z kilku powodów. Po pierwsze od zawsze fascynowałem się Kleyffem. Jego teksty i utwory należą do tych, których uczyłem się grać przy pierwszych kontaktach z gitarą. W tamtym czasie grałem kawałki wielu innych wykonawców, ale po latach większość z nich wyparowała, a numery Kleyffa zostały. Poza tym artyści pokroju Jacka Kaczmarskiego czy Agnieszki Osieckiej byli już wielokrotnie coverowani i przerabiani, a nam chodziło o zrobienie czegoś nowego. Utwory Jacka bardzo dobrze sprawdziły się jako mocne rock’n’rollowe piosenki. To na pewno jeden z moich mistrzów. Uwielbiam to jak trafnie opisuje rzeczywistość.

Z tego co wiem znacie się z Kleyffem nie tylko ze sceny.

Mieliśmy okazję spotkać się podczas wspólnej trasy koncertowej, na którą zaprosiliśmy Jacka i jego Orkiestrę Na Zdrowie w 2007 roku. Wytworzyła się między nami pewna zażyłość i od tamtej pory raz na jakiś czas spotykamy się prywatnie. Jacek pomimo swojego wieku, a ma już ponad 60 lat, jest  bardzo komunikatywnym człowiekiem o otwartym umyśle. Potrafi godzinami opowiadać piękne historie ze swojego życia. Ma bardzo dużo do powiedzenia, co widać chociażby w jego książce „Rozmowa”, którą wydał jesienią.

Czy uważasz, że za sprawą waszej płyty muzyka Kleyffa może wrócić do łask i zacznie na nowo inspirować?

Bardzo bym chciał, ale z drugiej strony jego utwory nie są łatwe w odbiorze. Większość muzyki powstającej współcześnie dąży do uproszczenia przekazu. Wszystko zaczyna być do siebie podobne. Na tym tle muzyka Jacka jest bardzo wymagająca. Pewnie za jakiś czas kolejny niszowy artysta sięgnie po jego twórczość, ale to nigdy nie będą komercyjne przeboje grane przez wielkie rozgłośnie radiowe. No chyba, że ktoś zrobi ciekawy remiks zmontowany z fragmentów jednej z piosenek Jacka. To mógłby być hit.

Nie da się jednak ukryć, że  dzięki płycie „Akurat gra Kleyffa i jedną Kelusa” wielu waszych młodych fanów pozna jego twórczość.

Cieszę się że udało nam się zrealizować ten projekt. Nagrywając płytę byliśmy świadomi, że dla wielu ludzi będzie to pierwszy kontakt z muzyką Kleyffa. Zwłaszcza, że on sam wydał niewiele płyt studyjnych. Dla swojego pokolenia funkcjonował głównie jako koncertowy bard, którego występy były nagrywane na kaseciaki. Niektóre z jego utworów nigdy nie zostały zarejestrowane w profesjonalnych warunkach i do dziś funkcjonują w wersjach koncertowych.

Czy któryś z tych nienagranych utworów trafił na wasz krążek?

Tak, są dwa takie numery. Pierwszym z nich jest „Świat przeciwieństw”, którego Jacek nigdy nie śpiewał, napisał tylko tekst, który trafił do tomiku wierszy. Zrobiliśmy do niego muzykę. Drugim rarytasem jest piosenka „Miłość – Źródło 2”. Jacek napisał ten utwór w ubiegłym roku i jeszcze nie nagrał go na żadną płytę. Orkiestra Na Zdrowie dopiero zaczyna go grać. Wersja, która trafiła na nasz album jest pierwszym zapisem tego utworu.

Jak dokonywaliście selekcji piosenek na płytę? Stawialiście na te, które dla was coś znaczą, czy może wybieraliście kawałki pasujące do charakteru Akurat?

Wybór piosenek na płytę zaczynaliśmy od tych, które są nam najbardziej bliskie. Szukaliśmy wśród tekstów Jacka tematów, które nas poniekąd dotyczą, zastanawiają, intrygują. Następnie sprawdzaliśmy jak dany utwór wychodzi nam na próbach. Sprawdzaliśmy czy czujemy energię grając go wspólnie. Jeśli wybór okazał się trafiony pracowaliśmy nad piosenką dalej. Zdarzało się jednak tak, że dany utwór w oryginalne podobał nam się znacznie bardziej i wtedy zwyczajnie sobie odpuszczaliśmy. Generalnie traktowaliśmy to jako fajną przygodę. To nasz pierwszy album nagrany z cudzym repertuarem.

Płyta z coverami to nie jedyna nowość dla Akurat. Niedawno dołączył do was nowy perkusista.

Poznaliśmy  Bartka Pawlusa, młodego chłopaka z okolic Bielska. Kiedy szukaliśmy perkusisty rozpuściliśmy wici po znajomych muzykach i dostaliśmy kontakt do tego właśnie. Okazało się, że pomimo młodego wieku 23 lat miał już na swoim koncie wygraną w międzynarodowym konkurs perkusyjnym. To mega talent mieszkający za miedzą. Zaprosiliśmy na próbę kilkunastu muzyków na wspólną próbę. Kiedy Bartek usiadł za perkusją, to już po 4 sekundach wiedziałem, że to jest to. Chcieliśmy, by na płycie było słuchać dziką nieujarzmioną energię. Najłatwiej przekazać ją za pomocą bębnów i Bartkowi się to udało.

To nie jedyne zmiany personalne w składzie Akurat. Odszedł od was także basista Irek Wojnar i saksofonista Przemek Zwias. Czy fani mają prawo obawiać się o przyszłość zespołu?

Nie ma się czego obawiać. Zawód muzyka nie jest łatwy. Bywa że ludzie się wypalają albo chcą spróbować czegoś innego. Ludzie muszą dokonywać wyborów, tak też się stało ostatnio, że opuścili na Przemek i Irek. Aktualnie mamy nowych muzyków – Michała Sosnę, saksofonistę z Tychów, znanego ze śląskich składów yassowych oraz basistę Eugeniusza Kubata. Zagraliśmy wspólnie jesienną trasę i było bardzo fajnie. W planach mamy plenerową wiosnę i lato. Jedyne co możemy zrobić, to zaprosić słuchaczy na koncerty, by sami przekonali się w jakiej jesteśmy formie.

W związku z niedawną zmianą na stanowisku wokalisty w zespole Myslovitz, chciałbym spytać was jak poradziliście sobie z podobnym kryzysem po odejściu Tomka Kłaptocza?

Dla nas było to bardzo trudne. Gdy dowiedziałem się o sytuacji Myslovitz, to zrobiło mi się szkoda chłopaków. Jest to niełatwa sytuacja od środka, trzeba się zmierzyć z nowym składem. U nas było trochę inaczej, bo obowiązki wokalisty podzieliśmy między sobą z Wojtkiem [Żółtym – gitarzystą Akurat]. Musieliśmy więc stawić czoła nie tylko oczekiwaniom fanów, ale także wewnętrznym słabościom.

Czuliście tremę mimo że to wy staliście za tekstami i piosenkami Akurat?

Tak, dla sporej części słuchaczy ta informacja jest nieistotna. Mało osób doszukuje się kto jest siłą napędową zespołu. Wiadomo frontman to jest jednocześnie twarz kapeli i ważny element jej wizerunku. Zastąpienie go zawsze powoduje kryzys w zespole. Mam nadzieję, że ten kryzys mamy za sobą. Od tamtej pory wydaliśmy już 3 płyty, z których jesteśmy coraz bardziej zadowoleni. Róbmy swoje.

Wracając do ostatniego krążka Akurat, jak odebrał go sam Kleyff?

Jacek słyszał płytę już na etapie szkiców. Generalnie był bardzo entuzjastyczny odnośnie tego projektu. Do tej pory tylko Kuba Sienkiewicz nagrał płytę z jego piosenkami i było to 10 lat temu. W Sylwestra dostałem SMS od Jacka, że przez całą imprezę leciała nasza płyta. Jego znajomi nie chcieli jej wyłączyć.

Co z Nohuckim i innymi twoimi pobocznymi projektami?

Z Nohuckim w tej chwili nie współpracuję. Bzyk samodzielnie robi pod tą nazwą nowy materiał. Mam dużo nowych pomysłów i wielką ochotę by je zrealizować. Jeden z nich to projekt elektroniczny, chciałbym żeby była to dynamiczna muzyka taneczna, ale z tekstem, taki elektro-wokalny skład. Poza tym cały czas myślę o wydaniu solowego krążka.

 A jakie plany w 2013 dla Akurat?

Skupiamy się na letnich koncertach, mamy sporo ofert po ostatniej płycie. Od maja do sierpnia będziemy w trasie. Co do jesieni to nie mamy jeszcze planów. W międzyczasie będziemy pracować nad nowymi utworami.

rozmawiał Marcin Bieniek

foto: materiały prasowe

 

 

 

 

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.

Dodaj swój komentarz


E-mail (wymagany, nie publikowany)
  • 28-07 IRON MAIDEN

    Kraków, TAURON Arena Kraków, ul.S.Lema 7, godz: 19:00 bilety w cenie 235-505 PLN

  • 03-08 Roger Waters – Us + Them

    Kraków, TAURON Arena Kraków, ul.S.Lema 7, godz: 19:00 bilety w cenie 249-499 PLN

  • 29-08 Thirty Seconds To Mars

    Kraków, TAURON Arena Kraków, ul.S.Lema 7, godz: 19:00 bilety w cenie od 169 PLN


Zobacz wszystkie wywiady ›