5 lat Ronda Sztuki: Julia Marcell

21 March 2012 23:40
Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

5 urodziny to duża data, dlatego też Rondo Sztuki przygotowało sporo atrakcji. Między kolejnymi wernisażami i wystawami znalazło się też miejsca na doznania muzyczne, dlatego już 27 marca o godz.19:00w tej katowickiej Galerii wystąpi Julia Marcell.

Olsztynianka występująca pod pseudonimem Julia Marcel, zgromadziła 50 tys dolarów na nagranie płyty. Marcell to pseudonim. Naprawdę nazywa się Julia Garniewicz. Utalentowana piosenkarka zebrała pieniądze na portalu SellaBand. Portal lansuje nieznanych kompozytorów i wykonawców zbierając w ich imieniu pieniądze na wydanie płyty. Internauci kupują za min. 10 dolarów udziały. W zamian otrzymują płytę i ewentualnie partycypują w zyskach z jej sprzedaży. Pieniądze można w każdej chwili wycofać lub przenieść na innego artystę. Julia w najbliższych dniach wyjeżdża do Berlina, gdzie w profesjonalnym studiu, pod okiem specjalistów z SellaBand nagra swoje utwory. Album był zatytułowany „I Might Like You” (2009) przenosił punkowe ducha w piosenki w aranżacjach akustycznych opartych o fortepian i kwartet smyczkowy. Krytycy porównywali ją do Tori Amos i Kate Bush. Autorska wizja muzyki została rozwinięta na drugiej płycie „June” (2011).

Nowa płyta jest kompletnie inna od “It Might Like You” i ta inność zaczyna się już na poziomie sposobu pracy nad nią, mówi Julia. Tam było na żywo, zagraliśmy, nagraliśmy, zmiksowaliśmy. To był zapis momentu, lekki i malutki, dźwięk umiejscowiony był w bardzo określonej przestrzeni i wszystkie emocje się w niej wydarzały. Nowa płyta stwarza swoją własną przestrzeń. I dlatego powstawała długo i w bólach. Pochylaliśmy się nad każdym szczegółem, każdym brzmieniem, trochę tworzyliśmy taki własny świat dźwięków.

Producent Moses Schneider, jego wieloletni współpracownik Ben Lauber (odpowiedzialny na “June” również za sound design) oraz Julia przez kilka miesięcy pracowali nad płytą na dwie zmiany. Później dołączył też Michael Ilbert (The Hives, The Cardigans), który miksując album nadał mu jeszcze więcej głębi i pięknie wydobył jego charakter podkreślając to, co najważniejsze, a ukrywając wszystko, co chce być zauważone dopiero po kilku przesłuchaniach.

“June” to przede wszystkim płyta o rytmie. Większość piosenek została nagrana z udziałem dwóch perkusistów, doszły też elektroniczne bębny, ale rytm jest tu również podstawą kompozycji, jest w słowach, strukturach piosenek, tworzy konstrukcje z warstw instrumentów i wokali nakładających się na siebie. Wokali, które często same traktowane są jak instrument. Chciałam uciec od dosłowności, od historii od a do b. Chciałam, aby teksty na tej płycie były bardziej niedopowiedziane, abstrakcyjne, żeby były raczej nastrojem, uczuciem, obrazem.

www.juliamarcell.com 

info:materiały prasowe

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.

Dodaj swój komentarz


E-mail (wymagany, nie publikowany)

Zobacz wszystkie wywiady ›