King Krule gwiazdą Koncertu Finałowego VII edycji Festiwalu Tauron Nowa Muzyka 2012.

10 August 2012 18:01
Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

Każdego roku jednym z najważniejszych celów naszego festiwalu jest prezentacja jak najszerszej grupy muzycznych debiutantów, twórców nie mogących się pochwalić zbyt wielkim dorobkiem nagraniowym, mającym za to ogromny potencjał, dzięki któremu być może osiągną sukcesy artystyczne na miarę Autechre, DJ-a Krusha czy Squarepushera. Wyszukujemy najciekawszych autorów debiutanckich EP-ek, muzyków mogących pochwalić się jednym albumem i zestawiamy ich z największymi mistrzami sceny elektronicznej, pokazując w jakich kierunkach mogą się w przyszłości rozwijać niszowe odmiany muzyki współczesnej.
Dlatego też – podobnie jak w zeszłym roku – finał tegorocznej edycji Tauron Nowa Muzyka należał będzie do debiutującego artysty – osiemnastoletniego londyńczyka, znanego jako King Krule.

Ponownie zapraszamy Was na koncert odbywający się w wyjątkowych przestrzeniach najstarszej świątyni ewangelickiej w Katowicach, które tak doskonale sprawdziły się w trakcie zeszłorocznego występu innego debiutanta – Jamiego Woona.

Właśnie tam usłyszycie po raz pierwszy w Polsce jeden z najbardziej niesamowitych utworów, jakie pojawiły się w zeszłym roku – Out Getting Ribs. Utwór, który w ciągu paru miesięcy doczekał się ponad miliona odsłon na popularnych serwisach video zwrócił uwagę krytyków i publiczności na młodego Londyńczyka, znanego dotychczas nielicznym odbiorcom ze swoich inspirowanych hip-hopem instrumentalnych kawałków, publikowanych pod pseudonimem Zoo Kid.

Wraz ze zmianą pseudonimu przyszła również zmiana w muzyce – połamane rytmy zastąpił dubstepowy pogłos, a miejsce jazzowych sampli zajęły gitary i zabawy z elektroniką. Po olbrzymim sukcesie pierwszego kawałka, przyszedł czas na debiutancką EP-kę, która w listopadzie ubiegłego roku potwierdziła, że jesteśmy świadkami narodzin niezwykłego talentu. Jego kompletnie nie przystający do chłopięcego wizerunku głęboki głos, porównywany przez niektórych recenzentów do głosu Leonarda Cohena, oprawiony w niepokojące brzmienia, kojarzące się zimnofalowymi utworami z lat 80-tych, został uznany za zjawisko, w którym najpełniej zamknęły się problemy młodej generacji Brytyjczyków, protestującej na ulicach wielkich miast. Jego występ podczas finału tegorocznej edycji Tauron Nowa Muzyka to niepowtarzalna okazja, by zobaczyć twórcę, który już u progu kariery potrafi zwrócić na siebie uwagę bezkompromisową szczerością tekstów i pozbawioną ograniczeń pomysłowością muzyczną, pozwalającą mu na bezproblemowe poruszanie się po mroczniejszych, przesiąkniętych liryczną wrażliwością obszarach współczesnej elektroniki.

Mamy również doskonałą informację dla tych, którzy wybierają się na festiwalowe koncerty w piątek i sobotę w Dolinie Trzech Stawów, ponieważ do naszego tegorocznego line-upu dołącza kolejna dwójka wykonawców. Pierwszy z nich to kolejny przedstawiciel najmłodszej fali producentów muzyki elektronicznej, zaledwie szesnastoletni Marcel Everett, występujący pod nazwą XXYYXX. Nie dajcie się zwieść młodemu wiekowi muzyka, bo to on właśnie za opublikowany w tym roku, nagrywany w domu  album, doczekał się porównań z Machinedrum i Jamesem Blake, a część krytyków mianowała go nową nadzieją chillvawe. Jego muzyka, wciąż pełna dziecięcej wrażliwości i melancholii, zbudowana na minimalistycznych rytmach i brzmieniu klawiszy to jedno z tych zjawisk, które powinny wzbudzić zainteresowanie każdego fana nowych, futurystycznych brzmień.

O naszym kolejnym wykonawcy pisze się, że byli by doskonałym składem otwierającym występy Gang Gang Dance, więc goszcząc w tym roku gwiazdę amerykańskiej neo-psychodelii, postanowiliśmy również zaprosić szalony duet Nguzunguzu.

Żeby opisać inspiracje stojące za prezentowaną przez nich muzyką, należałoby przepisać całą Encyklopedię Niszowych, Egzotycznych i Nieistniejących Gatunków Muzycznych, na szczęście sami podsumowują własne dokonania spójnym określeniem „futuristic global club music”, w którym główny nacisk położony jest na przymiotnik global. Od kuduro po juke, od grime po zouk, każdy gatunek muzyki tanecznej jaki wypłynął na powierzchnię w ostatnich dekadach, zmienia się w rękach mistrzowskiej pary z Los Angeles w punkt wyjścia do improwizacji zdolnych rozpalić publiczność pod każdą szerokością geograficzną i poskutkować zaproszeniami do współpracy od takich gwiazd jak M.I.A, która powierzyła im opiekę producencką nad swoim ostatnim mixtapem.

źródło: materiały promocyjne organizatora.

 http://www.festiwalnowamuzyka.pl

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.

Dodaj swój komentarz


E-mail (wymagany, nie publikowany)

Zobacz wszystkie wywiady ›