Burn Selector Festival 2011 już za nami

5 czerwca 2011 07:18
Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

Podobno żeby dobrze zapamiętać festiwal muszą być spełnione trzy warunki: świetne koncerty, kapryśna pogoda i wyjątkowa atmosfera. Żadnego z tych elementów nie zabrakło podczas tegorocznego Burn Selector Festival, który w niedzielę nad ranem przeszedł już do historii.

Ulewa, która przeszła nad Błoniami, nie zatrzymała żądnych wrażeń festiwalowiczów, którzy punktualnie o 17.00 zaczęli przekraczać bramy festiwalu. Schronieniem dla pierwszych odważnych stały się dwa charakterystyczne namioty, już od 2 lat wpisujące się w kulturalną przestrzeń Krakowa.

Choć grupie Kamp! stylistycznie bliżej było do gwiazd drugiego dnia imprezy, wrocławsko-łódzkie trio doskonale poradziło sobie z publicznością nastawioną na mocne brzmienia serwowane przez kolejne zespoły. Energetyczny bis zagrany przez Kamp! był idealnym wstępem do pierwszego koncertu zagranicznej gwiazdy na Cyan Stage. Brytyjczycy z Does It Offend You, Yeah? udowodnili, że nie bez powodu The Prodigy upatrują w nich swoich następców, zapraszając na sesje nagraniowe i koncerty. Kwintet z Reading skupił się przede wszystkim na promocji najnowszego albumu, ale nie zabrakło utworów z debiutu – „We Are Rockstars” i „Dawn Of The Dead”. Kilkadziesiąt minut później dźwięki „Fainting Spells” i kompletna ciemność wprowadziły na scenę duet Crystal Castles, który w wersji live prezentuje się z perkusistą. Ethan, tradycyjnie skryty za kapturem, i Alice, której sceniczne zachowanie jest absolutnym przeciwieństwem filigranowego wyglądu, zagrali zarówno utwory z nowej płyty, jak i oczekiwane przez publiczność fragmenty debiutu, z „Crimewave”  i „Alice Practice” na czele. Godzinę po swoim występie Alice Glass podrygiwała już z boku głównej sceny w rytm największych przebojów Klaxons. Grupa, która na swoim Facebooku napisała, że czuje się w Polsce jak w domu, zelektryzowała wielotysięczny tłum fanów mocnym gitarowym graniem, które nie stało się wyłącznie produkcyjnym zabiegiem, ale nadało nowego charakteru także utworom z pierwszej płyty. Klaxons wykonali premierowy utwór „You Make Me Feel Real” a koncert przedłużył się ponad spodziewany czas.

Drugi dzień festiwalu, już w palącym słońcu, rozpoczął się nieco abstrakcyjnymi dźwiękami zaprezentowanymi przez zupełnie nowy projekt – Dog Trot & Mushroom Band. Pod tą nazwą kryli się muzycy grupy Oszibarack oraz Igor Boxx. Wspólnie zagrali ekskluzywny materiał, na który złożyły się kompozycje z ich najnowszych wydawnictw – także te niepublikowane. The Orb również zaczęli onirycznie, ale szybko ich set przerodził się w imprezę, na której techno współistniało na równych prawach z ambientem i dubem. Dzień po polskiej premierze swojej debiutanckiej płyty Katy B przywiozła na Błonia materiał z tego przebojowego albumu i nie zawiodła publiczności. Był to dopiero drugi europejski koncert Katy B z pięcioosobowym zespołem. To bardziej przebojowe oblicze dubstepu okazało się idealnym koncertowym materiałem, także za sprawą singlowych „On A Mission” i „Perfect Stranger”. Perfekcyjnym okazał się także występ projektu Hercules & Love Affair. Andy Butler z ekipą zapewnili krakowskiej publiczności imprezę godną najlepszych lat nowojorskiego Studio 54. Nie ma wątpliwości, że równie dobrze jak festiwalowicze bawili się muzycy, także ci z innych zespołów, w tym Elly Jackson z La Roux. Jej grupa pojawiła się na scenie punktualnie o północy wywołując ekstazę kilku tysięcy widzów. Artystka już na samym początku przeprosiła, że nie pojawiła się w Polsce wcześniej, ale z pewnością nikt nie miał jej tego za złe, zwłaszcza po takim koncercie. Na set La Roux złożył się materiał z debiutu nagrodzonego tegoroczną Grammy, jeden nowy utwór oraz zagrany na bis cover The Rolling Stones „Under My Thumb”. Po tym nagraniu zabrzmiały pierwsze takty najbardziej oczekiwanego i zaprezentowanego w dłuższej wersji hitu „Bulletproof”. Refren tej piosenki brzmiał jeszcze długo po zakończeniu ostatniego koncertu tegorocznego Burn Selector Festival.  Nie usłyszał tego niestety SebastiAn, który z własnej winy nie dotarł do Krakowa. Niech żałuje!

Do zobaczenia już za rok, podczas czwartej edycji Burn Selector Festival!

 

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.

Dodaj swój komentarz


E-mail (wymagany, nie publikowany)

Zobacz wszystkie wywiady ›