Pustki

7 lutego 2010 12:35
Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

pustki_mini

Koncert zespołu Pustki, Cogitatur, 28.01.2010r.

Pustki – pomiędzy popem, a eksperymentem. Rozważania po koncercie zespołu w katowickim klubie Cogitatur.

Pustki powstały w podwarszawskim Ostrówku jako trio w składzie: Jan Piętka – gitara basowa, Radosław Łukasiewicz – gitara elektryczna i Grzegorz Śluz – perkusja. Ich fascynacja proto-punkiem i garażowym rock&rollem Velvet Underground, MC5 i The Stooges nie była, wbrew głosom części mediów, niczym nowym na polskim rynku muzycznym – w latach dziewięćdziesiątych zespół Ścianka wydał przecież swój debiut Statek Kosmiczny Ścianka, na którym oprócz brudnego brzmienia wspomnianych zespołów pojawiły się przejawy inspiracji m. in. melodyjnym noise-rockiem spod znaku Sonic Youth.
Ich (promujący debiut Studio Pustki) koncert z 2003. roku w katowickim Art Cafe Euforial w składzie z klawiszowcem Danielem Pigońskim emanował bezpretensjonalnością, luzem i oldshoolowym brzmieniem. Mogli wtedy wystapić obok np. Dandy Warhols jako zespół pokrewny stylistycznie, choć nieco bardziej introwertyczny. Rok później pojawili się w bytomskim Jazz Klubie Fantom – już z nową wokalistką, pianistką i skrzypaczką Basią Wrońską, która nieśmiało, z drugiego rzędu proponowała swoje rozwiązania, ciągnęła zespół w stronę eksperymentu, co zostało zarejestrowane na płycie 8 Ohm (utwory Doskonałe popołudnie, Lokomotiv czy Kosmos skończył się z wokalem Wrońskiej). Pustki określiły swój styl muzyczny jako: Muzyka Ściany Wschodniej. Był to czas rozkwitu karier gwiazd polskiej muzyki poszukującej: Ścianki, Pogodno, Kristen czy Something like Elvis, jeszcze przed boomem intenetowym, przed MySpace i Last.fm.  
Kolejna płyta pt. Do Mi No to zbiór przebojów z Słabością chwilową, Ty w góre, ja w dół czy Telefonem do przyjaciela na czele. Tu zakończył się eksperymentalny etap Pustek, zespół zaczął grać dobry, gitarowy pop, czując, że to muzyka, którą mogą wyrażać siebie. W tym czasie do składu dołaczył basista Filip Zawada, fotografik, obecnie realizujący się muzycznie w duecie Indigo tree. W międzyczasie zespół zagrał koncert zespołu na Off Festivalu 2008., który był przeglądem przebojowej strony Pustek. Niestety, zabrakło nieco magnetyzmu, który był obecny w poprzednich koncertach grupy.
Ostatnie wydawnictwo to Kalambury – teksty polskich poetów i nowa muzyka Pustek, płyta nagrana w składzie Wrońska – klawisze, głos, Łukasiewisz – gitary, drugi wokal, Śluz – perkusja i Szymon Tarkowski (muzyk warszawskich Płynów) – gitara basowa. Są to piosenki lekkie, łatwe i przyjemne, przebojowe, a jednocześnie melancholijne, minorowe, próbujące unikać najprostszych rozwiązań. Off Festivalowa prezentacja szlagierów spowodowała, że nabrałem dystansu do koncertowej formy grupy, na szczęście okazało się, że mysłowicki koncert był prezentacją twórczości na potrzeby masowe, być może muzycy, ograniczeni m. in. czasem, celowo zagrali zachowawczo, by nie zrazić do siebie masowej publiczności.  

Podczas katowickiego koncertu z 28. stycznia nie zabrakło przebojów z najnowszej płyty i Końca Kryzysu z 2008. roku. W większości były one wykonane ze zmienionymi aranżacjami, w szczególności wybiła się tutaj zagrana w końcowej części koncertu piosenka pt. Słabość chwilowa, odegrana z werwą, głośniejsza, bardziej energetyczna i dłuższa. Pozostałe utwory również były zaaranżowane w ten sposób, by wykrzesać jak najwięcej energii z kompozycji. Nie dotyczy to oczywiście utworów, które z założenia są muzycznie posępne i żałobne.
Na szczęście – nie był to koncert zachowawczy, Pustki zaskoczyły m. in. poprawnie wykonanym coverem Znaku równości Republiki, a w szczególności improwizacją w okolicach 3/4 koncertu. Sekcja rytmiczna grała równo, nie wychodziła przed szereg, zdecydowanym liderami Pustek a. d. 2010 są gitarzysta i główna wokalistka. Łukasiewicz biegał po scenie, hałasował na gitarze elektrycznej i przykładał ją do wzmacniacza, powodując sprzęganie, wprowadzał w atmosferę wolniejszych utworów gitarą akustyczną, eksperymentował z efektami, produkował ciekawe przestrzenie dźwiękowe. Basia Wrońska, w której głosie niejeden fan zespołu jest pewnie zakochany, oprócz emocjonalnej gry na klawiszach, zaskoczyła spontaniczną grą na syntezatorze. Wspomniana, trwająca kilka minut improwizacja pokazała, że Pustki to nie tylko zespół przebojów. Zagrany mniej więcej w połowie koncertu Kosmos skończył się przypomniał, że szukanie nowych rozwiązań aranżacyjnych to jeden z celów wywodzącego się z Ostrówka zespołu. Choć przez większość jego trwania dominowała prostota, radosny (na przemian z minorowym) nastrój, zachęcanie do klaskania, prezentacja przebojów. Wyraźnie widać, że dziś, Pustki to zespół popularny.

W katalogu piosenek kwartetu trafiają się takie perełki jak wspomniane Lokomotiv, Słabość chwilowa czy Doskonałe popołudnie. W ich dyskografii znajduje się też płyta Muzyka teatralna i filmowa, która trafi do fanów odważnej, przestrzennej muzyki. Z drugiej strony – ich piosenek słucha się z przyjemnością, ale zdarzają się też momenty nużące. Warszawski band w tej chwili żyje z grania, ich kariera w ostatnich trzech-czterech latach nabrała tempa, są zapraszani, chwaleni, płyty zapewne sprzedają się coraz lepiej, recenzenci rozpływają się w zachwytach nad najlepszym polskim zespołem gitarowego popu. Ciężko nie zgodzić się z tą opinią, a jednak – Pustki to zespół na tyle sympatyczny, że krytykowanie ich przychodzi z bólem serca, a jednocześnie na tyle poprawny, by nie piać z zachwytu. Czy nie tak powinien brzmieć polski pop?

Łukasz Folda, styczeń 2010r.

 

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.

Dodaj swój komentarz


E-mail (wymagany, nie publikowany)

Zobacz wszystkie wywiady ›